Od początku roku akcje spółek o najmniejszej kapitalizacji dają sobie lepiej radę niż walory dużych przedsiębiorstw. Prowadzony przez Standard & Poor's wskaźnik małych spółek S&P 600 od początku roku wzrósł o 8,5%, wskaźnik spółek o średniej kapitalizacji S&P 400 zyskał 3,7%. Natomiast wskaźnik prestiżowej pięćsetki największych przedsiębiorstw amerykańskich S&P 500 stracił w tym czasie 8,3%.

Sukces małych spółek przełożył się na sukces funduszy inwestujących pieniądze klientów w ich akcje. Od początku roku jednostka uczestnictwa w Fidelity Low - Priced Stock Small Cap wzrosła o 10,3% na wartości. Jednostka uczestnictwa w Oakmark International Small Cap wzrosła nawet więcej, bo o 15,5%.

Inwestorzy zasilają fundusze małych spółek setkami milionów dolarów. Tylko na konto Fidelity Low - Priced Stock Small Cap wpłacili od grudnia 2000 roku 5,7 miliardów dolarów. 31 marca 2002 roku kapitał, którym zarządzał menedżer funduszu Joel Tillinghast, rozrósł się do 17,2 miliarda dolarów. W tej sytuacji zarząd Fidelity postanowił od 16 maja zamknąć fundusz przed nowymi inwestorami przynajmniej na pół roku. Nie oznacza to jednak, że jednostek uczestnictwa nie mogą w tym czasie nabywać dotychczasowi inwestorzy.

Podobną decyzję podjęło Harris Association, władające słynnym Oakmark International Small Cap Fund. 31 marca 2002 roku David Herro - menedżer funduszu, kupującego akcje małych firm na całym świecie - zarządzał kapitałem o wartości 324 milionów dolarów. Oakmark zamyka się już w piątek.

W ostatnim czasie wpłaty nowych inwestorów przestało przyjmować kilka innych funduszy małych spółek, a wśród nich - Buffalo Small Cap Fund, Wasatch Core Growth oraz Franklin MincroCap Value. Jak podaje Mornigstar - firma monitorująca amerykańskie fundusze powiernicze - z 517 funduszy małych spółek o najlepszych wynikach 452 wciąż przyjmuje nowych inwestorów.