Federalny Urząd Pracy poinformował, że liczba bezrobotnych, po uwzględnieniu czynników sezonowych, wzrosła o 6 tys. osób, do 3,97 mln. Ekonomiści spodziewali się spadku o 5 tys. Stopa bezrobocia nie zmieniła się i wynosi 9,6%. - Przedsiębiorcy chcą wyraźnie zobaczyć, że gospodarka szybciej rośnie, zanim zwiększą plany rekrutacji pracowników, a na razie tak nie jest. Uwagę wszystkich zaprzątają strajki - powiedział agencji Bloomberga Mark Woessner z niemieckiego oddziału Citigroup. We wtorek strajkowało co najmniej 20 tysięcy robotników w 19 fabrykach, między innymi Siemensa i Alstoma, żądając podwyżek płac.

Zamówienia w niemieckim przemyśle były w marcu o 0,1% niższe niż miesiąc wcześniej, głównie z powodu mniejszego popytu ze strony krajowych odbiorców - podało we wtorek ministerstwo finansów. Zamówienia z zagranicy wzrosły w marcu o 3,1%, natomiast w Niemczech spadły o 2,6%. Analitycy prognozowali, że zamówienia wzrosną w marcu o 1,4%.

W kwietniu po raz pierwszy od pół roku spadł wskaźnik zaufania niemieckich przedsiębiorców. Wszystko to świadczy, że największa europejska gospodarka z trudem wychodzi z ubiegłorocznej recesji. Rząd prognozuje wzrost PKB w tym roku o 0,75%, po spadku w drugiej połowie ub.r.

Kanclerz Gerhard Schroeder liczy, że wzrost popytu w USA i Unii Europejskiej na niemieckie towary pomoże zmniejszyć bezrobocie przed wrześniowymi wyborami. Około jednej trzeciej miejsc pracy w Niemczech zależy od eksportu.

Na sytuację na rynku pracy niekorzystnie wpływa niespotykana fala bankructw. W tym roku ich liczba może wzrosnąć nawet do 40 tysięcy z 32 400 w ub.r.