Reklama

Więcej ograniczeń dla pieniężnych

Stowarzyszenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych chce wprowadzić porządek w funduszach pieniężnych. W tym celu opracowało standard, który dokładnie określa, jakich lokat mogą dokonywać te podmioty i w jaki sposób powinny być wyceniane ich aktywa.

Publikacja: 09.05.2002 08:52

Pomysł wprowadzenia standardu wziął się m.in. stąd, że wiele instytucji może inwestować tylko w instrumenty najbezpieczniejsze, czyli papiery skarbowe i lokaty bankowe. A to bardzo ogranicza krąg potencjalnych klientów TFI. - Wprowadzenie standardu i zapisanie w ustawie o funduszach inwestycyjnych, że fundusze pieniężne to produkty o ryzyku odpowiadającym lokatom bankowym, spowoduje, że więcej instytucji będzie mogło kupować jednostki - mówi Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI. Zwraca on też uwagę na to, że skorzystałyby na tym same towarzystwa, które też muszą lokować swoje kapitały w instrumenty pozbawione ryzyka.

Według Marka Łukaszewskiego, prezesa GTFI, nadzorującego prace nad standardem, podmioty, które nie będą spełniały kryteriów funduszu rynku pieniężnego, będą musiały zmienić nazwę. W opinii części TFI spowoduje to, że zamiast jednej powstanie w Polsce kilka kategorii funduszy inwestujących w krótkoterminowe papiery dłużne, a inwestorom będzie jeszcze trudniej zorientować się w ofercie poszczególnych towarzystw.

STFI proponuje, aby średnia zapadalność portfela funduszy pieniężnych została ograniczona do 90 dni. Poza tym, fundusze te mogłyby inwestować tylko w papiery o ratingu nie niższym niż rating Polski.

Pomysł ten raczej nie podoba się zarządzającym. - Średni okres życia portfela na poziomie do 90 dni jest zdecydowanie za krótki - uważa Tomasz Stadnik, zarządzający funduszami bezpiecznymi PKO/CS TFI. Wprowadzenie takiego kryterium znacznie ogranicza możliwości inwestycyjne funduszu. Na przykład w sytuacji, gdy dłuższe papiery dają przejściowo wyższą rentowność, zarządzający ma praktycznie związane ręce.

Podobnie jest z ograniczeniem dotyczącym możliwości inwestowania tylko w papiery złotowe o ratingu nie niższym niż ma Polska, co jest rzadkością - firmy z danego kraju są zwykle oceniane gorzej niż państwo. - W praktyce oznacza to, że fundusze pieniężne nie będą mogły kupować polskich papierów komercyjnych - twierdzi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. Na razie nie wiadomo, czy fundusze pieniężne zgodnie ze standardem będą mogły inwestować w obligacje firm mających rating niższy od Polski, ale za to posiadających gwarancje lepiej ocenianych, zagranicznych spółek-matek.

Reklama
Reklama

Jednym z argumentów za wprowadzeniem standardu jest też potrzeba uporządkowania rynku, na którą wskazuje Piotr Dziewulski, prezes STFI. Jego zdaniem, powinno być dokładnie określone, jakich lokat mogą dokonywać fundusze należące do poszczególnych kategorii, np. pieniężne, obligacyjne czy stabilnego wzrostu. Dzięki temu fundusze z jednej grupy będą miały podobny poziom ryzyka, a klient będzie dokładnie wiedział, co kupuje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama