Pomysł wprowadzenia standardu wziął się m.in. stąd, że wiele instytucji może inwestować tylko w instrumenty najbezpieczniejsze, czyli papiery skarbowe i lokaty bankowe. A to bardzo ogranicza krąg potencjalnych klientów TFI. - Wprowadzenie standardu i zapisanie w ustawie o funduszach inwestycyjnych, że fundusze pieniężne to produkty o ryzyku odpowiadającym lokatom bankowym, spowoduje, że więcej instytucji będzie mogło kupować jednostki - mówi Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI. Zwraca on też uwagę na to, że skorzystałyby na tym same towarzystwa, które też muszą lokować swoje kapitały w instrumenty pozbawione ryzyka.
Według Marka Łukaszewskiego, prezesa GTFI, nadzorującego prace nad standardem, podmioty, które nie będą spełniały kryteriów funduszu rynku pieniężnego, będą musiały zmienić nazwę. W opinii części TFI spowoduje to, że zamiast jednej powstanie w Polsce kilka kategorii funduszy inwestujących w krótkoterminowe papiery dłużne, a inwestorom będzie jeszcze trudniej zorientować się w ofercie poszczególnych towarzystw.
STFI proponuje, aby średnia zapadalność portfela funduszy pieniężnych została ograniczona do 90 dni. Poza tym, fundusze te mogłyby inwestować tylko w papiery o ratingu nie niższym niż rating Polski.
Pomysł ten raczej nie podoba się zarządzającym. - Średni okres życia portfela na poziomie do 90 dni jest zdecydowanie za krótki - uważa Tomasz Stadnik, zarządzający funduszami bezpiecznymi PKO/CS TFI. Wprowadzenie takiego kryterium znacznie ogranicza możliwości inwestycyjne funduszu. Na przykład w sytuacji, gdy dłuższe papiery dają przejściowo wyższą rentowność, zarządzający ma praktycznie związane ręce.
Podobnie jest z ograniczeniem dotyczącym możliwości inwestowania tylko w papiery złotowe o ratingu nie niższym niż ma Polska, co jest rzadkością - firmy z danego kraju są zwykle oceniane gorzej niż państwo. - W praktyce oznacza to, że fundusze pieniężne nie będą mogły kupować polskich papierów komercyjnych - twierdzi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. Na razie nie wiadomo, czy fundusze pieniężne zgodnie ze standardem będą mogły inwestować w obligacje firm mających rating niższy od Polski, ale za to posiadających gwarancje lepiej ocenianych, zagranicznych spółek-matek.