Reklama

Rafineria Gdańska może trafić na GPW

W ciągu najbliższych kilku lat Rafineria Gdańska może zadebiutować ma Giełdzie Papierów Wartościowych - przewiduje projekt umowy prywatyzacyjnej spółki.

Publikacja: 10.05.2002 08:15

Zgodnie z decyzją Nafty Polskiej, pakiet 75% akcji Rafinerii Gdańskiej może zostać sprzedany Rotch i Łukoil (posiadają odpowiednio 51-proc. i 49-proc. udział w konsorcjum). Obie firmy mają czas na badanie polskiej spółki do połowy czerwca.

Zgodnie z wstępnymi ustaleniami, inwestor ma wydać na rozwój RG ok. 700 mln USD. Program inwestycyjny jest rozłożony na pięć lat. - Spodziewamy się jednak, że nakłady zostaną poniesione wcześniej, by można było szybciej skorzystać ze zwiększonych możliwości produkcyjnych - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej Marek Gutowski, wiceprezes Nafty Polskiej.

Inwestor nie będzie mógł sprzedać pakietu akcji Rafinerii Gdańskiej przez co najmniej 10 lat. - Ograniczenia w zakresie obrotu papierami spółki można, zgodnie z kodeksem spółek handlowych, wprowadzać na 5 lat. Jednak zapisy w statucie spółki rozszerzają ten termin na łącznie 10 lat - stwierdził Wiesław Skwarko z Rotschild Polska, banku inwestycyjnego doradzającego Nafcie Polskiej.

Jeśli akcje RG kupi konsorcjum Rotcha i rosyjskiego Łukoila, to po przeprowadzeniu programu inwestycyjnego obie strony będą miały możliwość przynajmniej częściowego wyjścia z inwestycji. - Akcje gdańskiej spółki mogłyby w ten sposób trafić na warszawską giełdę - stwierdził W. Skwarko.

W dalszym ciągu aktualna jest oferta węgierskiego MOL na zakup akcji Rafinerii Gdańskiej. Rozmowy z tym inwestorem (jest zainteresowany również pakietem akcji płockiego koncernu) mogą zostać rozpoczęte dopiero po zakończeniu badania spółki przez Rotcha i Łukoila.

Reklama
Reklama

Tymczasem walorami RG zainteresowany jest również PKN ORLEN. - Jesteśmy w stanie zapłacić za pakiet akcji Rafinerii Gdańskiej gotówką - stwierdził w rozmowie z PARKIETEM Zbigniew Wróbel, prezes PKN ORLEN. Jednak, zdaniem Marka Gutowskiego, połączenie RG z płockim koncernem nie przyniosłoby dużych korzyści żadnej z firm. - Orlen może się stać centrum konsolidacji w Europie Środkowej również bez gdańskiej spółki. Poza tym, w przypadku połączenia, obniżyłyby się wskaźniki rentowności PKN ORLEN, czego mogliby nie zaakceptować mniejszościowi akcjonariusze spółki - dodał M. Gutowski. Zdaniem W. Skwarko, kapitał PKN ORLEN jest mocno rozproszony, co w przypadku fuzji mogłoby oznaczać groźbę wrogiego przejęcia praktycznie całego polskiego rynku paliw (RG i PKN OLREN mają łącznie 85% rynku hurtowego).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama