Zapisy na sprzedaż papierów były przyjmowane od 11 kwietnia. W wezwaniu niemiecki DZ Bank zaproponował dwie ceny - 7,10 zł za akcje imienne i 21,30 zł za walory na okaziciela. Oferta ta spotkała się z protestami ze strony posiadaczy walorów imiennych, ponieważ są one uprzywilejowane co do głosu w stosunku 1 do 5 i teoretycznie ich cena powinna być wyższa. Bank jednak zaproponował tym akcjonariuszom możliwość szybkiej konwersji akcji imiennych na walory zwykłe. Dzięki temu mogli sprzedać je po wyższej cenie.

Z możliwości tej skorzystała jednak niewielka grupa udziałowców. Przedstawili oni do konwersji jedynie 136,8 tys. walorów. W sumie założyciele banku posiadali około 800 tys. akcji imiennych.

DZ Bank ogłosił publiczne wezwanie, bo przekroczył próg 50% głosów na WZA AmerBanku. Obecnie posiada on walory dające prawo do 50,23% głosów. Inwestor ma zgodę Komisji Nadzoru Bankowego na zwiększenie pakietu do 75% głosów. Poza walorami kupionymi w wezwaniu DZ Bank chce również objąć nową emisję 33,3 mln akcji po 3 zł za papier (cena równa nominałowi). Po rejestracji podwyższenia kapitału jego udział w głosach na WZA AmerBanku wzrośnie (nie licząc akcji kupionych w wezwaniu) do blisko 88%, a w kapitale do 95%. W grudniu kilku akcjonariuszy niezadowolonych z warunków emisji zapowiedziało jej zaskarżenie. Jednak w zeszłym miesiącu w zamian za możliwość szybkiej konwersji akcji wycofali ten pozew.

W raporcie z 30 kwietnia analitycy Schroder Salomon Smith Barney podali, że AmerBank jest papierem o najwyższym stopniu ryzyka wśród spółek o średniej kapitalizacji. Szacują oni, że po emisji nowych akcji kurs banku spadnie do 3,6 zł.