Reklama

Zdecydowana dominacja USA

Po raz kolejny gazeta "Financial Times" sporządziła zestawienie 500 największych spółek giełdowych na świecie. Kryterium tego rankingu jest kapitalizacja rynkowa, tym razem 28 marca 2002 r.

Publikacja: 11.05.2002 09:16

Najbardziej widoczna jest na tej liście degradacja spółek technologicznych i telekomunikacyjnych. I w tej regule są oczywiście wyjątki, a dotyczą przede wszystkim firm od dawna funkcjonujących na rynku, takich jak Microsoft, który awansował z piątego miejsca w ub.r. na drugie, Intel - awans z 9. na 7. miejsce, czy IBM, który z 18. pozycji przeskoczył na 12.

Ale kilka czołowych technologicznych firm z końca minionej dekady drastycznie straciło na wartości, a tym samym spadło w rankingu FT. Cisco Systems w ub.r. była na 7. miejscu, a w tym jest na 20., a fińska Nokia z 12. spadła na 30. Ale one przynajmniej zdołały utrzymać się wśród 500 największych firm na świecie i nadal zajmują w tym rankingu czołowe pozycje. Natomiast wypadło z listy kilka jeszcze przed rokiem wielkich i znanych firm technologicznych, np. Corning, JDS Uniphase, Juniper Networks i Marconi. W sumie w tegorocznym zestawieniu FT nie ma 98 spółek sklasyfikowanych w nim w ub.r.

Oczywiście najbardziej znaną firmą z tych, które wypadły, jest Enron, w ub.r. sklasyfikowany na 89. miejscu. Innym wielkim przegranym okazał się, też amerykański, Global Crossing, który również zbankrutował, a w ub.r. był na 278. miejscu wśród największych światowych spółek. Zresztą całą branżę telekomunikacyjną nękały w ub.r. nadmierne inwestycje, zadłużenie i spadek popytu w wyniku nasycenia najważniejszych rynków telefonami komórkowymi. Wśród siedmiu spółek najbardziej zdegradowanych w tegorocznym zestawieniu, pięć to telekomy i dostawcy sprzętu dla tej branży.

I wreszcie trzeci segment z triumfującej przed dwoma laty trójki - technologia, media, telekomunikacja - też stracił na wartości, co ilustruje spadek Reutersa z 217. na 413. miejsce i wydawcy FT, spółki Pearson, z 290. na 438. pozycję.

Jednak najbardziej stracił szwedzko-szwajcarski konglomerat inżynieryjny ABB, który obsunął się o ponad 300 miejsc na liście w wyniku słabych rezultatów finansowych i skandalu związanego z wypłatą emerytur byłemu prezesowi i szefowi rady nadzorczej.

Reklama
Reklama

Analiza największych awansów na liście FT potwierdza umacnianie się pozycji doświadczonych spółek technologicznych. Niemiecki producent oprogramowania SAP w ub.r. był na 310. miejscu, a w tym jest na 73.

Słaba koniunktura giełdowa w 2001 r. spowodowała jednak, że wartość czołowych spółek drastycznie spadła. Sam GE stracił ponad 100 mld USD z rynkowej kapitalizacji. A wszystkie amerykańskie spółki sklasyfikowane na tej liście, jest ich 238, a więc tylko o jedną mniej niż przed rokiem, mają łączną kapitalizację 9,309 bln USD, wobec 10,870 bln USD w 2001 r.

Dominacji spółek z USA sprzyjał silny dolar, a w przeliczeniu na tę walutę sporządzono ranking.

W rankingu FT nie ma ani jednej spółki z Europy Środkowowschodniej, są natomiast aż cztery rosyjskie. Wszystkie z branży paliwowej - najwyżej został sklasyfikowany Jukos (227. miejsce, 18,7 mld USD kapitalizacji), a są także Gazprom, Surgutnieftiegaz i Łukoil.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama