Reklama

Porządek czy zamieszanie

Ministerstwo Finansów przygotowało kolejną wersję pakietu ustaw ubezpieczeniowych, które mają regulować działalność sektora po 1 stycznia 2003 r. Niektóre z projektowanych zapisów budzą obawy środowiska ubezpieczeniowego. inne - ich zdaniem - będą sprzyjać rozwojowi rynku.

Publikacja: 14.05.2002 09:38

O tym, że zmiana prawa ubezpieczeniowego jest konieczna, nikogo nie trzeba przekonywać. Obecnie obowiązująca ustawa, mimo że stosunkowo nowoczesna, nie jest dostosowana do szybko zachodzących zmian rynkowych. Nie gwarantuje też w pełni bezpieczeństwa klientów. Konieczne zmiany wymusza także bliskie wstąpienie Polski do struktur Unii Europejskiej (np. zasada jednej licencji i jednego nadzoru). Przygotowany przez Ministerstwo Finansów pakiet czterech ustaw: o działalności ubezpieczeniowej, o nadzorze, o pośrednictwie ubezpieczeniowym oraz obowiązkowych ubezpieczeniach OC trafił do konsultacji środowiskowych pod koniec marca. Wzbudził wówczas wiele kontrowersji.

Obcych nie chcemy?

Sprzeciw środowiska budzą zwłaszcza zapisy dotyczące tzw. nadzoru materialnego. Jedną z bardziej kontrowersyjnych propozycji (zawartych w projekcie ustaw) są bardzo rygorystyczne wymogi wobec członków zarządu zakładu ubezpieczeń oraz ewentualny sprzeciw organu nadzoru wobec ich wyboru. Projektowane zapisy mówią o konieczności posiadania co najmniej 3-osobowego zarządu z 5-letnim doświadczeniem w pracy w instytucji finansowej na stanowisku kierowniczym. W przypadku prezesa jest to aż 7 lat. Ustawa wprowadza także obowiązek znajomości języka polskiego przez dwóch członków zarządu, w tym prezesa. Według ustawodawcy, ma to zapewnić wysoki poziom kadry kierowniczej zakładów ubezpieczeń, przez co zwiększy się ochrona ubezpieczonych. Czy jednak nie odbywa się to kosztem obcięcia swobód właścicielskich? - Najbardziej kontrowersyjny wydaje się zapis mówiący o tym, że na 21 dni przed planowanym powołaniem członka zarządu należy o tym fakcie zawiadomić nadzór, który może się sprzeciwić. Jest to ograniczenie praw akcjonariuszy do swobodnego decydowania o organach spółki. Tym bardziej że procedura sprzeciwu jest też właściwa dla powoływania rady nadzorczej. Dodatkowo, co najmniej połowa członków rady ma posiadać wykształcenie prawnicze lub ekonomiczne oraz mówić biegle po polsku - uważa Cok F. den Boer, prezes ING Nationale-Nederlanden. Podobne stanowisko prezentuje Jerzy Lisiecki, prezes Signal Iduna Polska TU. Według niego, rozpatrzenie, czy kandydat do zarządu ma wyższe wykształcenie i odpowiedni staż pracy oraz czy będzie należycie wykonywać swoje obowiązki należałoby pozostawić samym zainteresowanym spółkom i ich radom nadzorczym. Bowiem w oczywisty sposób będą wpływać na funkcjonowanie towarzystwa, które straci najwięcej w przypadku zatrudnienia niewłaściwego kandydata. - Członek zarządu czy rady nadzorczej będzie więc szczególnie starannie badany pod kątem swoich kompetencji przez samo towarzystwo, zanim zostanie zatrudniony. Nadzór nie jest w stanie dokładnie skontrolować kandydata, szczególnie w ciągu przysługujących mu zgodnie z projektem 14 dni -dodaje Lisiecki.

- Można nawet zrozumieć intencje projektodawcy, np. w sprawie wymogu biegłego posługiwania się językiem polskim przez prezesa zarządu towarzystwa. Ale jak to zrobić na rynku, na którym dominują firmy z kapitałem obcym? Czy nie oznacza to przypadkiem: możecie tu inwestować, ale zarządzać waszymi pieniędzmi będą nasi ludzie? -zastanawia się Andrzej Wojtyński, prezes Gerling Polska TUnŻ.

Więcej obowiązków

Reklama
Reklama

Ministerialny projekt przewiduje także zwiększenie zakresu sprawozdawczości i obowiązków informacyjnych wobec klientów. - Ilość i zasięg składanych sprawozdań będzie wymagało tworzenia specjalnych wydziałów obsługi, a to - podnosząc koszty - w konsekwencji odbije się na wysokości składek ubezpieczeniowych. W projekcie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym nie znalazły się zapisy regulujące kwestie opłat prowizyjnych, a więc nadal pośrednicy mogą wymuszać na towarzystwach ubezpieczeń ukrywanie faktycznej ich wysokości, za co w efekcie płacą klienci - kontynuuje prezes Wojtyński. Także według Krzysztofa Charchuły, wiceprezesa, dyrektora ds. operacyjnych Amplico-Life, w projekcie ustawy o działalności ubezpieczeniowej pojawiają się uregulowania, których zasadność nie je- Dla przykładu znacznie rozszerzony zakres informacji wymaganych w umowie ubezpieczenia, których szczegółowość wydaje się niepotrzebna, np. "podstaw i metod kalkulacji rezerw techniczno-ubezpieczeniowych" - mówi. - Dość poważnym problemem jest liczba szczegółowych rozporządzeń (ok. 49), które muszą zostać przygotowane przed wejściem w życie nowych uregulowań. Bez nich sposób realizacji tych ustaw jest w wielu miejscach niedookreślony - przestrzega wiceprezes Amplico-Life.

Są też pozytywy

Przedstawiciele środowiska podkreślają, że ministerialny projekt zawiera również propozycje korzystne dla rozwoju rynku. - Np. regulacje dotyczące możliwości oferowania usług ubezpieczeniowych przez internet, a przede wszystkim zapisy mające na celu pełne dostosowanie regulacji do wymogów Unii Europejskiej, ważne w przypadku zagranicznych zakładów ubezpieczeniowych mających obowiązki wobec obcych akcjonariuszy - wylicza Cok F. den Boer. Z kolei dla wiceprezesa Amplico-Life, pozytywną zmianą jest wydzielenie przepisów o pośrednictwie ubezpieczeniowym. - Nowa ustawa porządkuje sytuację na rynku pośrednictwa, wyznacza nowe standardy funkcjonowania agentów, brokerów ubezpieczeniowych oraz agentów działających na rzecz kilku towarzystw ubezpieczeniowych. Określa w jasny sposób zasady odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku działania pośredników, tworzy rejestr zawierający bardzo istotne dla zakładów ubezpieczeń informacje o nierzetelnych agentach - twierdzi. - Uwag do projektu zgłoszono bardzo dużo. Pierwszą selekcję przeprowadzi rząd, ostateczną - posłowie. Komisja sejmowa może jeszcze wszystko naprawić i uzupełnić. Oby starczyło wiedzy i chęci! - podsumowuje prezes Wojtyński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama