- Rozpoczęły się już rozmowy w sprawie kupowania przez OFE udziałów w
funduszach private equity - potwierdził Dariusz Stola, dyrektor wykonawczy PSIK. - OFE szukają możliwości dywersyfikacji swoich portfeli, a my możemy im w tym pomóc. Poszukujemy kapitału, który moglibyśmy zainwestować, fundusze emerytalne zaś nim dysponują i są zainteresowane nie tylko obligacjami czy giełdą - powiedziała Heather Potters, partner w Baring Communication Equity, wiceprezes PSIK.
Od niedawna fundusze emerytalne mogą inwestować w specjalistyczne fundusze zamknięte. Zgodnie z ustawą o OFE, może to być maksymalnie do 5% ich aktywów. Jednak to nie jedyne ograniczenie. Fundusze emerytalne nie mogą bowiem objąć więcej niż 10% kapitału tego typu podmiotu. Z informacji PARKIETU wynika, że OFE są bardzo zainteresowane współpracą z funduszami private - equity. Większość zarządzających OFE narzeka na ograniczoną możliwość lokowania rosnących z miesiąca na miesiąc aktywów.
Zdaniem przedstawicieli Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, nasz rynek private equity różni się od amerykańskiego czy zachodnioeuropejskiego głównie tym, że inwestowane są na nim przede wszystkim środki powierzone przez zagraniczne firmy i instytucje. Z kolei w USA czy UE aż 25% to pieniądze pochodzące od lokalnych funduszy emerytalnych.
Na polskim rynku działa około 35 firm zarządzających funduszami private equity. W czasie 12 lat działalności na inwestycje przeznaczyły one 1,8 miliarda USD. Kolejne 1,5 mld USD zostanie zainwestowane w ciągu najbliższych kilku lat. Obecnie prywatne fundusze posiadają udziały w prawie 200 spółkach. Rocznie w ich portfelu przybywa 50-75 przedsiębiorstw, ubywa zaś około 35 firm. Najczęściej wybieraną drogą wyjścia z inwestycji jest sprzedaż inwestorowi strategicznemu (75% przypadków, w Unii Europejskiej 40%). Poprzez oferty publiczne sprzedaje się ok. 5% firm, podczas gdy w Unii Europejskiej prawie 20%.