- Choć mamy na oku kilku potencjalnych partnerów, którzy pasowaliby do naszej koncepcji rozwoju, w przypadku niektórych dokonanie przejęcie jest niemożliwe ze względu na zbyt wysoką wycenę spółki w stosunku do jej kondycji finansowej, czyli wskaźnik c/z - podkreślił szef Deutsche Börse. I choć nie wymienił z nazwy żadnej z instytucji będących obiektami zainteresowania niemieckiej giełdy, to analitycy odebrali to jako zaprzeczenie spekulacjom, iż Deutsche Börse rozważa przejęcie giełdy londyńskiej. London Stock Exchange, która według, nieoficjalnych informacji, prowadzi z kolei rozmowy na temat fuzji z nowojorskim rynkiem Nasdaq, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, na fali takich spekulacji, zanotowała wzrost kursu akcji o 13%. Daje to jej obecnie wysoki wskaźnik c/z, szacowany na 28 pkt. Werner Seifert widzi jednak również inne możliwości ekspansji. - Możemy się rozwijać nie tylko poprzez spektakularne przejęcia, lecz również dzięki różnego rodzaju sojuszom, polegającym na wymienianiu niektórych operacji z innymi giełdami czy izbami rozliczeniowymi - podkreślił.

Podczas WZA przedstawiono też najnowsze prognozy wyników spółki. W tym roku jej sprzedaż ma zwiększyć się o 15%, do 1,3 mld euro, a w 2003 r. do 1,5 mld euro. Nie podano dokładnej prognozy dotyczącej zysku, ograniczając się tylko do informacji, iż jego wzrost w tym roku powinien być większy niż wzrost sprzedaży.