W wyniku proponowanych zmian prawo głosu wszystkich akcjonariuszy BGŻ (poza Skarbem Państwa) ma być ograniczone do 5%. W statucie znajdą się też zapisy dające pełną władzę resortowi skarbu nad bankiem, nawet w przypadku gdy pakiet do 75% akcji znajdzie się w rękach inwestorów prywatnych.
Rada nadzorcza BGŻ ma bowiem liczyć od siedmiu do dziewięciu członków. Jednak do czasu, kiedy Skarb Państwa będzie posiadał nie mniej niż 25% łącznej liczby akcji, będzie mógł powołać do niej co najmniej pięć osób, w tym przewodniczącego. W momencie zejścia poniżej tego progu, ale posiadając co najmniej 10% akcji, resort skarbu będzie miał prawo wprowadzić do rady trzech przedstawicieli. Jeśli będzie miał mniej niż 10% walorów - jednego.
W podobnej proporcji będą powoływani członkowie zarządu, który ma liczyć od pięciu do siedmiu osób. Do czasu posiadania co najmniej 25% akcji Skarb Państwa będzie mógł obsadzić cztery stanowiska, w tym prezesa. Jeśli będzie miał co najmniej 10% walorów, przypadną mu dwa stanowiska, a jeśli zmniejszy zaangażowanie poniżej tego progu - jedno. Dodatkowo, osoby powołane w ten sposób będą mogły być odwołane jedynie przez resort skarbu.
Aby zabezpieczyć się przed zmianą statutu oraz m.in. strategii banku, podwyższeniem lub obniżeniem kapitału, fuzją z innym podmiotem, uchwały w tych sprawach mają zapadać większością co najmniej 80% głosów.
Dzięki takim zapisom w statucie Skarb Państwa chce zachować pełną kontrolę nad BGŻ oraz jednocześnie wprowadzić do akcjonariatu prywatnych inwestorów, którzy prawdopodobnie mieliby wyłożyć pieniądze na dokapitalizowanie spółki.