Strata Deutsche Telekom wyniosła 1,8 mld euro wobec 358 mln euro straty w pierwszym kwartale ub.r. Tymczasem analitycy spodziewali się, że wyniesie ona ok. 1,2 mld euro. Była to już szósta z rzędu strata kwartalna niemieckiego potentata. Sprzedaż firmy zwiększyła się natomiast o 15%, do 12,8 mld euro, i również była nieco niższa niż zapowiadano przed miesiącem.

Do słabszych od oczekiwanych rezultatów przyczyniły się przede wszystkim wyraźnie gorsze od oczekiwanych wyniki DT na niemieckim rynku tradycyjnych usług telekomunikacyjnych. Zysk przed opodatkowaniem z tej działalności wyniósł 694 mln euro, wobec 1,3 mld euro rok wcześniej. Stało się tak, mimo że koncern realizuje właśnie program redukcji zatrudnienia w tym oddziale aż o 30 tys. osób, by poprawić jego kondycję finansową.

Do zwyżki sprzedaży koncernu przyczyniły się wyższe przychody T-Mobile, operatora sieci telefonii komórkowej. Wyniosły one w pierwszym kwartale 4,47 mld euro, i były prawie o 100% wyższe niż rok wcześniej. Zwiększyła się też sprzedaż jednostki internetowej T-Online, z 361 mln euro do 427 mln euro. Strata przed opodatkowaniem spółki była niższa od oczekiwanej i wyniosła 3 mln euro, wobec 27 mln euro w analogicznym okresie 2001 r. Do wyników T-Mobile włączono też rezultaty amerykańskiego operatora VoiceStream Wireless, który został kupiony w ub.r. przez Deutsche Telekom za 35 mld USD.

Ponadto niemiecki potentat po raz pierwszy uwzględnił też rezultaty jednostek świadczących telekomunikacyjne usługi bezprzewodowe w takich krajach, jak Węgry, Słowenia i Chorwacja.

Słabsze od oczekiwanych wyniki pobudziły wczoraj w połowie sesji we Frankfurcie 4-proc. przecenę akcji DT. Od początku br. staniały one już o 35%. Niemiecki koncern wciąż boryka się z problemem wysokiego zadłużenia. Zarząd kierowany przez Rona Sommera w ciągu ostatnich dwóch lat wydał na przejęcia i licencje UMTS 55 mld euro.