Podatek od zysków z oszczędności naliczany jest od marca tego roku. Jeżeli w następnych miesiącach wpływy z niego byłyby takie same, jak w marcu, to w skali całego roku budżet zyskałby ok. 300 mln zł. To czterokrotnie mniej niż założono w ustawie budżetowej.
Zdaniem ekonomistów, Ministerstwo Finansów popełniło kilka błędów, szacując wielkość wpływów z nowego podatku. - Zupełnie nie uwzględniono faktu, że planowane obciążenie oszczędności spowoduje, że ludzie przeniosą pieniądze na lokaty długoterminowe, zwolnione z podatku - twierdzi Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. A. Smitha. - Skala tego zjawiska musiała być dużym zaskoczeniem dla Ministerstwa Finansów. Resort szacował, że na różnego rodzaju lokaty antypodatkowe przepłynie ok. 2 mld zł, tymczasem było to dziesięciokrotnie więcej - mówi Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BZ WBK. - Pieniądze te jeszcze przez długi czas pozostaną nieopodatkowane. Wiele osób ulokowało swoje oszczędności np. w funduszach inwestycyjnych i zamierza skorzystać z nich dopiero po przejściu na emeryturę - dodaje R. Gwiazdowski.
Wyjaśnieniem niższych od spodziewanych dochodów budżetu może być również to, że osoby zamożne, dysponujące największymi oszczędnościami, zdołały ustrzec swoje pieniądze przed fiskusem. W efekcie podatek dotknął głównie osoby najmniej zarabiające.
Ekonomiści są zdania, że zrealizowanie w tym roku wpływów z tzw. podatku Belki na poziomie 1,2 mld zł, jest praktycznie niemożliwe. Zwracają jednak uwagę na fakt, że w następnych miesiącach dochody budżetu z tego tytułu powinny być większe niż w marcu. - Dane za ten miesiąc nie obejmują lokat, w których odsetki naliczane są np. co trzy czy sześć miesięcy. Efekty podatkowe lokat 12-miesięcznych będą widoczne dopiero w przyszłym roku - twierdzi K. Rybiński.
Wzrost wpływów z tytułu podatku od oszczędności może jednak nie być taki pewny w następnych miesiącach, jeśli uwzględnić najnowsze dane opublikowane przez GUS. Wynika z nich, że gospodarstwa domowe będą miały coraz większe trudności z odkładaniem pieniędzy, dlatego raczej nie nastąpi wzrost poziomu oszczędności.