"Ponieważ nowe taryfy powinny wejść w życie pierwszego lipca, decyzji prezesa URE należy oczekiwać w połowie czerwca" - dodał. Na rozpatrzenie wniosku i wydanie decyzji URE ma 30 dni. Zgodnie z prawem energetycznym taryfa może zacząć obowiązywać nie wcześniej niż po upływie 14 dni od daty jej publikacji w biuletynie URE. "Wzrost cen energii elektrycznej nie powinien być wyższy niż 9-11 proc." - powiedział Szłapczyński. Spółki dystrybucyjne każdą zmianę swojej taryfy muszą przedstawiać do zatwierdzenia przez prezesa URE. W taryfach tych zawarte są rodzaje oraz wysokość stawek opłat stosowanych przez zakłady energetyczne w rozliczeniach z klientami (m.in. za zużytą energię elektryczną, abonament, usługi przesyłowe, przyłączenie do sieci). Coroczne korygowanie taryf jest konieczne ze względu m.in. na inflację oraz zmieniające się ceny paliw i transportu. W tym roku wpływ na taryfy spółek będzie miało wprowadzenie akcyzy na energię elektryczną w wysokości 2 groszy za kilowatogodzinę. Akcyzą tą objęci są wytwórcy energii. Spółki te wcześniej zapowiadały przerzucenie wzrostu kosztów na swoich klientów, czyli głównie na spółki dystrybucyjne. Irena Ożóg, wiceminister finansów, poinformowała w czwartek, że odbiorcy energii poniosą około 9-10 proc. kosztów tej akcyzy.(PAP)