Akcje Howella na piątkowej sesji bardzo szybko zyskały na wartości. W połowie sesji ustanowiły zaś dzienne maksimum na poziomie 1,61 zł. Wszystko to działo się przy bardzo dużych - jak na tę spółkę - obrotach. Na koniec dnia kurs akcji nieco spadł, by zatrzymać się na poziomie 1,55 zł.
W efekcie łączny wolumen na papierach Howella wyniósł aż 471,6 tys. sztuk. Wielkość ta odpowiada 6,9% ogólnej liczby akcji. Wartość obrotu sięgnęła ponad 1,4 mln zł. Stało się to dzień po sesji, która przyniosła wzrost o 7,1%, przy wysokim wolumenie, sięgającym 120,3 tys. akcji.
Uzasadnienia dla tak nagłego wzrostu zainteresowania akcjami firmy zajmującej się działalnością deweloperską oraz obrotem wyrobami hutniczymi nie potrafi znaleźć Andrzej Kowalski, przewodniczący rady nadzorczej Howella. Jest on głównym właścicielem spółki, dysponującym osobiście oraz przez spółkę zależną pakietem około 2/3 głosów na walnym zgromadzeniu.
Zapewnia, że nie bierze udziału w ostatnich transakcjach. - Nie potrafię znaleźć uzasadnienia, dlaczego właśnie teraz tak szybko rośnie kurs Howella. Jedyne, co mogę powiedzieć, to, że walory wcześniej spadły bardzo mocno i teraz ich notowania się odbijają. Wciąż jednak są na bardzo niskim poziomie - twierdzi Andrzej Kowalski.
Faktycznie, przyglądając się notowaniom, widać, że pomimo głębokiego spadku - rzędu ponad dziewięćdziesięciu procent przez około dwa lata - w ostatnich tygodniach walory ponownie traciły. Spółka nie rozpieszczała także inwestorów dobrymi wieściami. Strata grupy za pierwszy kwartał bieżącego roku sięgnęła 1,8 mln zł.