Firma Moore Stephens Trzemżalski, Krynicki i Partnerzy, która badała sprawozdanie spółki za 2001 r., nie stwierdziła zagrożeń dla możliwości kontynuowania przez nią działalności. Biegły rewident zaznaczył jednak, że działalność ta nadal będzie przebiegać w trudnych warunkach finansowych, związanych z obowiązkiem szybszej od wpływu należności spłaty zobowiązań.
I to właśnie do jednej z należności audytor miał uwagi. Chodzi o należność przeterminowaną na kwotę 16,7 mln zł. Według audytora, w dniu wydania opinii o sprawozdaniu niemożliwe było oszacowanie stopnia utraty wartości tych należności. Z tej kwoty 3,8 mln zł znajduje się w egzekucji komorniczej bezskutecznej do dnia wydania opinii, 6,9 mln zł wynika z nakazu zapłaty, który otrzymał klauzulę wykonalności tylko na kwotę 557 tys. zł (pozostała kwota z nakazu zapłaty jest kwestionowana przez dłużnika), a 6 mln zł znajduje się w powództwie sądowym. "Spółka podjęła decyzję o nietworzeniu rezerwy na powyższą wierzytelność, uzasadniając to zabezpieczeniem na jej rzecz majątku trwałego i 100% akcji dłużnika" - czytamy w opinii audytora.
Wątpliwość audytora wzbudziła także kondycja jednej ze spółek zależnych. Wartość księgowa akcji nabytych w tej firmie wynosi 4,6 mln zł. "Uwzględniając opinię audytora do sprawozdania finansowego tej spółki za 2001 r., pasywa jej bilansu stanowiłyby wyłącznie zobowiązania. Istnieje zatem ryzyko trwałej utraty wartości akcji, a w toku badania nie przedstawiono wiarygodnej wyceny ich wartości godziwej" - napisał audytor Mostostalu Gdańsk.
Ubiegły rok nie był zły dla Mostostalu. Przychody ze sprzedaży wyniosły 319 mln zł i były wyższe od uzyskanych w 2000 r. o 65%. Znacząco (o 260%) wzrósł także zysk na sprzedaży, do 15,5 mln zł. Gorzej było na poziomie operacyjnym i netto. Zysk netto wyniósł 52 tys. zł wobec 10 mln zł rok wcześniej. Mostostal tłumaczy to coraz trudniejszym rynkiem budowlanym, zmuszającym do obniżania marż, wysokimi kosztami finansowania zewnętrznego oraz kłopotami ze ściąganiem należności. Zarząd spółki jest jednak dobrej myśli, jeśli chodzi o tegoroczne wyniki. Mają one być bowiem wyższe w przypadku przychodów i znacznie wyższe w przypadku zysku netto.