Na początku wtorkowych notowań na giełdzie londyńskiej uwagę przyciągał silny popyt na akcje brytyjskiego operatora sieci telefonii komórkowej - Vodafone Group. W połowie sesji walory koncernu zdrożały prawie o 2%, by później jednak stracić na wartości. Inwestorzy zareagowali na opublikowane wczoraj wyniki finansowe spółki za 2001 r. Vodafone zanotował rekordową stratę w wysokości aż 16,2 mld funtów (23,6 mld USD), największą w historii wszystkich europejskich spółek. Jasnym punktem była jednak informacja mówiąca, iż sprzedaż spółki wzrosła aż o 52% i była znacznie wyższa, niż spodziewali się analitycy.

Dobre wieści dla branży telekomunikacyjnej nadeszły z Francji. Aż o 4,4% zdrożały w Paryżu akcje France Telecom. Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli zapewnienie francuskiego ministerstwa gospodarki i finansów, iż nie widzi powodu do podwyższania kapitału akcyjnego zadłużonego koncernu. We wtorek po południu rozpoczęło się też WZA spółki.

Doroczne zgromadzenie zorganizowano też wczoraj w hali sportowej w Kolonii dla 9 tys. udziałowców Deutsche Telekom. Jak powiedział uczestniczący w nim przedstawiciel funduszu DWS Investment, atmosfera na zebraniu nie była zbyt dobra. Szef DT Ron Sommer musiał tłumaczyć się z nie zrealizowanych obietnic złożonych podczas WZA rok temu.