Z informacji, do jakich dotarliśmy, wynika, że kilka propozycji wygląda bardzo obiecująco. Pomysłodawcy zmian wskazują, iż należy do listy papierów, które mogą trafić do pożyczania, dopisać wszystkie walory wchodzące w skład indeksu WIG20 lub nawet MIDWIG. To zaś zwiększy liczbę spółek, których akcje mogą być przedmiotem pożyczki do około 55-60 sztuk. Poza tą propozycją rozpatrywane jest również umożliwienie np. łatwiejszego korzystania z krótkiej sprzedaży przez animatorów rynku.
Według obecnych uregulowań, w krótkiej sprzedaży mogą się znaleźć tylko i wyłącznie walory tych spółek, których kapitalizacja wynosi co najmniej 250 mln zł. Ponadto średnia dzienna wartość obrotu na danej firmie za ostatnie dziesięć sesji musi być nie mniejsza niż 1 mln zł.
Poprzeczka ta jest na tyle wysoko ustawiona, że obecnie spośród około 230 walorów notowanych na warszawskiej giełdzie kryteria spełnia jedynie 19 spółek (to te z oznaczeniem "s" w wynikach sesji). Tak mała liczba ogranicza możliwości rozwoju krótkiej sprzedaży na polskim rynku kapitałowym.