Najświeższy komunikat pochodzi od Petre Manzevola, wiceprzewodniczącego rady nadzorczej pabianickiego przedsiębiorstwa. Podaje on, iż od 7 do 23 maja kupił 1,5 tys. akcji (0,16%), po średniej cenie 12,59 zł. To jednak niewiele. Jak mówi P. Manzelov, zakup ma raczej charakter symboliczny, zwłaszcza w porównaniu z transakcją Edyty Żmudzin.
Osoba ta 20 maja stała się właścicielką 62,6 tys. akcji (6,97%). Jak informuje tymczasem PARKIET Witold Kowalczuk, jeden z głównych "opozycjonistów", posiadacz 9,99% głosów, Edyta Żmudzin przystąpiła do porozumienia akcjonariuszy sprzeciwiających się działaniom zarządu.
Według wyliczeń W. Kowalczuka, grupa posiada przed walnym 24,99% głosów, czyli maksymalny pakiet, jaki można mieć bez zgody KPWiG.
Z drugiej strony, Henryk Owczarek, prezes zarządu, ma 19,07% głosów. Ponadto Irena Traczyk-Owczarek, członek rady nadzorczej, dysponuje 0,10% głosów. Około 2% powinno być w posiadaniu dwóch pozostałych członków zarządu - Macieja Mroza oraz Krzysztofa Biskupskiego. Po stronie zarządu zapewne będą też głosy spółki zależnej Suwary Packing (5,97%).
Jednak zdaniem Witolda Kowalczuka, działająca razem grupa może liczyć jeszcze na poparcie mniejszych inwestorów. - Z pozytywnym przyjęciem spotkał się nasz apel, by konsolidować siły przed walnym, które ma podsumować ubiegły rok. Wiem, że co najmniej kilku drobnych inwestorów, dysponujących pakietami poniżej 5% głosów, popiera nas w naszych staraniach - twierdzi.