Grupa Trasu zarobiła w ubiegłym roku na czysto 3,3 mln zł. Notowana na giełdzie spółka o 1 mln zł mniej. Jedyną firmą konsolidowaną przez tyskiego producenta okien jest Tras Okna, który zakończył ubiegły rok stratą w wysokości ponad 2 mln zł. Jak tłumaczy Matylda Birgiel, wiceprezes Trasu, lepszy wynik skonsolidowany (pomimo straty jedynej firmy zależnej) to efekt odpisów rezerw z konsolidacji, przesunięć operacji gospodarczych pomiędzy podmiotami w grupie oraz sprzedaży akcji firmy Celt. W tym roku nie powinno już być takich różnic, bowiem Tras Tychy wchłonie Tras Okna (zdecydowało już o tym walne obu firm).
Pomimo pogorszenia koniunktury na rynku budowlanym, Tras może być zadowolony z ubiegłorocznych osiągnięć. Zdaniem Tadeusza Marszalika, prezesa giełdowej spółki, ten rok będzie jeszcze gorszy dla branży. - Myślę, że to będzie bardzo trudny rok dla słabszych firm. Natomiast te dobre będą miały szansę jeszcze szybciej się rozwijać - mówi szef Trasu, dodając, że po pierwszych czterech miesiącach br. spółka zanotowała wzrost sprzedaży. Tyska firma upatruje swojej szansy w przejmowaniu konkurentów z branży. Rynek stolarki otworowej jest bowiem bardzo rozproszony (żadna z firm nie udziału większego niż 10%) i jako jeden z ostatnich związanych z budownictwem dotychczas opierał się konsolidacji. - Obecnie kończymy badanie jednego z potencjalnych kandydatów do przejęcia. Jeżeli nie wykaże ono nic złego, to transakcję możemy sfinalizować w czasie wakacji. Jest to znaczące na rynku przedsiębiorstwo - tłumaczy. Warunkiem jest także uzyskanie środków na akwizycje. A te będą pochodzić ze sprzedaży obligacji zmiennych na akcje. Ich emisję uchwaliło na początku maja walne zgromadzenie spółki. Wartość nominalna papierów to 30 mln zł. - Myślę, że w poniedziałek złożymy w KPWiG zawiadomienie o emisji. Sprzedaż powinna odbyć się na początku lipca - mówi prezes Marszalik.