Mizuho, który powstał dwa lata temu w rezultacie fuzji trzech banków, wciąż jest liderem, ale jego aktywa topnieją. W ciągu pół roku z powodu konieczności odpisów na złe kredyty oraz sprzedaży nieruchomości i papierów wartościowych zmniejszyły się one o 7,5%. W tym samym czasie Citigroup zwiększył aktywa o 12%.

Światowy prymat nie robi wrażenia na inwestorach Mizuho. W ciągu roku wartość akcji tego banku zmniejszyła się o połowę, podczas gdy jego krajowy konkurent Mitsubishi Tokyo stracił tylko 10%. Mimo mniejszych o jedną trzecią aktywów niż Mizuho, bank ten ma dwa razy większą wartość rynkową.

W ciągu pół roku (do końca marca) Mitsubishi zredukował złe kredyty o 8%, zwiększył natomiast pożyczki z 46,9 biliona jenów do 49,1 biliona. Akcja kredytowa Mizuho słabnie. Wielkość udzielonych przez ten bank pożyczek od konca września 2001 r. do 31 marca 2002 r. zmniejszyła się z 90,6 biliona JPY do 84,6 bln. W przeszłości japońskie banki w razie kłopotów mogły liczyć na wsparcie rządu, ale teraz władze naciskają, aby energicznie czyściły portfele oraz pozbywały się trzymanych przez dziesięciolecia akcji współpracujących z nimi firm. To osłabia pozycję Mizuho w rywalizacji z Citigroup.