Moody`s obniżyła rating obligacji denominowanych w jenach do poziomu A2, a więc takiego, jaki ma Kuwejt i o notę niższego od Botswany, zakładając, że zadłużenie Japonii nadal będzie rosło. Agencja zmieniła jednak swoją prognozę z negatywnej na stabilną, zapowiadając, że obecny rating będzie utrzymany przez rok lub dwa lata.
Agencja w uzasadnieniu swojej decyzji oświadczyła, że premier Junichiro Koizumi przez rok piastowania tego urzędu nie zrobił nic, aby zmniejszyć zadłużenie kraju - największe w uprzemysłowionym świecie - lub powstrzymać spadek cen. Aby obniżyć dług, który do końca obecnego roku finansowego może wzrosnąć do 693 bln jenów (5,2 bln USD), rząd mógłby dodrukować pieniędzy w celu pobudzenia gospodarki albo zwiększyć podatki. Jednak oba te posunięcia byłyby ryzykowne z politycznego punktu widzenia. Nie zanosi się zatem na ich podjęcie. - Polityka rządu nie zmieni się, mimo obniżenia ratingu - powiedział w piątek reporterom minister finansów Masajuro Shiokawa.
Decyzja Moody`s nie zmieniła wyceny 10-letnich obligacji oprocentowanych na 1,4%, o terminie zapadalności w czerwcu 2012 r. Niewiele zmienił się też kurs jena wobec dolara, bo cena dolara obniżyła się ze 123,42 jenów przed ogłoszeniem obniżenia ratingu do 124,14 po tej decyzji. - Japonia uniknęła najgorszego scenariusza, zawierającego i obniżenie ratingu, i utrzymanie negatywnej prognozy, a to może być korzystne dla notowań obligacji - powiedział agencji Bloomberga Yasunori Kuroda z firmy Yasuda Kasai Global Asset Management, która zarządza aktywami o wartości ponad 700 mld jenów.
Czwarte już obniżenie ratingu przez agencję Moody`s odzwierciedla pogarszanie się sytuacji gospodarczej Japonii. Do listopada 1998 r. kraj ten miał najwyższą ocenę wiarygodności kredytowej - potrójne A. Teraz stał się najbardziej ryzykownym pożyczkobiorcą spośród uprzemysłowionych państw z Grupy Siedmiu, bo na początku maja rating Włoch podniesiono o jedną notę, do "Aa2."
Japonia nerwowo reaguje na porównywanie jej gospodarki z krajami rozwijającymi się. W kwietniu wiceminister finansów Harukiko Kuroda wysłał listy do Moody`s, Standard & Poor`s i Fitcha, domagając się w nich wyraźniejszego wyjaśnienia, dlaczego obniżają ratingi. Agencje odpowiedziały, ale Kuroda w minionym tygodniu odrzucił ich wyjaśnienia jako zbyt mało dokładne, a sugestie Fitcha, że Japonia może renegocjować spłaty zadłużenia, określił jako nierealistyczne.