Pierwsze w tym tygodniu sesje na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od spadków cen akcji. Sygnałem do wyprzedaży akcji były niekorzystne wiadomości napływające z dwóch spółek. Pierwszą była informacja o dymisji szefa konglomeratu Tyco International Dennisa Kozlowski'ego, w związku z ujawnieniem przez media informacji, iż przeciw niemu toczy się śledztwo. Aż o ponad 50%, zanim wstrzymano obrót, staniały papiery spółki Knight Trading, market makera na rynku NASDAQ. Wczoraj nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa firmy, która według spekulacji również jest obiektem śledztwa władz federalnych. Nastrojów nie poprawiły nawet najnowsze dane makroekonomiczne, mówiące o wzroście aktywności w amerykańskim sektorze produkcyjnym. Do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones spadł o 0,84%, a Nasdaq Composite obniżył się o 1,77%.
Aktywność inwestorów na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich była w poniedziałek mniejsza niż zwykle ze względu na przerwę świąteczną w Londynie, związaną z obchodem jubileuszu panowania królowej Elżbiety II. Na giełdzie frankfurckiej uwagę zwracała przecena walorów spółek samochodowych. Najbardziej taniały papiery Volkswagena, który będzie musiał wycofać z rynku do naprawy prawie 1 mln samochodów mających problemy z hamulcami. W defensywie po raz kolejny znalazł się też Deutsche Telekom. Do godz. 18.00 indeks DAX spadł o 1,02%. W Paryżu, gdzie indeks CAC-40 stracił 1,11%, pod wpływem złych wieści z NASDAQ najchętniej pozbywano się walorów spółek high--tech - Thomson Multimedia i Cap Gemini. Uwagę zwracała lekka zwyżka notowań France Telecom, który poinformował, że nadal zamierza sprzedać 26,6-proc. udział w największym włoskim operatorze sieci telefonii komórkowej - Wind.
Na Dalekim Wschodzie o 1,17% wzrósł tokijski Nikkei 225, co wiązało się z oczekiwaniem na publikację w czwartek korzystnych danych dotyczących wzrostu gospodarczego w Japonii. Indeks giełdy w Hongkongu zyskał natomiast 0,51%. W naszym regionie aż o 3,66% zwiększył się praski PX 50, ciągnięty w górę przez Cesky Telecom. Budapeszteński BUX wzrósł o 0,94%, a moskiewski RTS zyskał tylko 0,03%.