Opublikowane informacje potwierdziły wcześniejsze zarzuty, że eksperci tej instytucji faworyzowali przedsiębiorstwa, które korzystały ze świadczonych przez nią usług, takich jak gwarantowanie emisji papierów wartościowych czy doradztwo przy fuzjach i przejęciach.

W zeszłym roku 26% klientów Merrill Lynch otrzymało rekomendację "zdecydowanie kupuj", podczas gdy w ten sposób oceniono tylko 18% wszystkich firm. Podobnie było z rekomendacją "kupuj", którą przyznano 40% spółek korzystających z usług nowojorskiego banku wobec 36% ogółu ocenionych przedsiębiorstw.

Profesor finansów na uniwersytecie w Georgetown James Angel stara się wytłumaczyć w pewnym stopniu postępowanie analityków Merrill Lynch. Jego zdaniem, bank chętniej świadczy usługi tym firmom, które mają lepsze perspektywy i dlatego otrzymują one korzystniejsze rekomendacje. Amerykański naukowiec przyznaje jednak, że ujawnione informacje wyglądają podejrzanie.

Na tym tle o większej bezstronności analityków Merrill Lynch mogą świadczyć rekomendacje udzielane przedsiębiorstwom niektórych branż. Na przykład w telekomunikacji zalecano sprzedaż akcji 15% firm będących klientami banku, a tylko 12% ogółu spółek.