Sąd orzekł, że rządowe weto wobec decyzji zarządu tej największej europejskiej rafinerii, "stanowi poważne naruszenie fundamentalnej zasady swobodnego przepływu kapitału". Europejski trybunał unieważnił też podobne preferencyjne prawa przy głosowaniu obowiązujące w Portugalii. Tzw. złote akcje dają rządom, mającym mniejszościowe udziały w spółkach (zazwyczaj chodzi tu o częściowo sprywatyzowane przedsiębiorstwa) specjalne prawo głosu, co pozwala im na sprawowanie pełnej kontroli. W przypadku Total Fina chodziło o to, że rząd nie zgadzał się na dostęp zagranicy do kapitału tej petrochemicznej spółki.
Wczorajsze orzeczenie luksemburskiego sądu może zwiększyć w Europie aktywność w zakresie fuzji i przejęć. Od czasu wprowadzenia euro, a więc od 1 stycznia 1999 r., niecałe 9,5 tys. europejskich spółek wartych 2,3 bln USD stało się przedmiotem przejęć. W tym samym okresie w Stanach Zjednoczonych przejęto ponad 24 tys. firm o wartości 4,4 bln USD.
Po wyroku europejskiego sądu można spodziewać się kolejnych procesów, tym razem przeciwko rządom Hiszpanii i Włoch, które też przyznały sobie preferencyjne prawa głosu w dawnych monopolach (głównie przedsiębiorstwach użyteczności publicznej i telekomach), które teraz w większości należą do prywatnych akcjonariuszy. Chodzi m.in. o hiszpańską spółkę Telefonica, która w 2000 r. chciała połączyć się z holenderską KPN, ale rząd w Madrycie nie wyraził na to zgody.