Reklama

Wystarczyło niewielkie zlecenie...

Publikacja: 05.06.2002 09:24

Złoty osłabił się we wtorek, trudno jednak wytłumaczyć ten spadek jakimiś konkretnymi wydarzeniami czy też informacjami. Wspólna waluta przekroczyła poziom 0,94 USD. Do parytetu coraz bliżej...

Wtorkowa strata złotego nie miała jednak związku z przegraną reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w piłce nożnej (do utraty wartości doszło bowiem jeszcze przed rozpoczęciem meczu). Trudno zresztą tak naprawdę znaleźć przyczynę korekty. Rynek był przede wszystkim bardzo mało płynny. Po części wynikało to z absencji inwestorów londyńskich (drugi dzień święta związanego z obchodami 50-lecia koronacji Elżbiety II), po części zaś z braku aktywności inwestorów krajowych, którym najwyraźniej udzieliła się atmosfera zbliżającego się piłkarskiego święta (mecz rozpoczynał się wczesnym popołudniem). W takich warunkach wystarczyło niewielkie zlecenie (importer?) i doszło do dość wyraźnej zmiany poziomów.

Zaczynaliśmy z 4,01 zł za USD i 3,78 zł za euro. Odchylenie od parytetu wynosiło 9,55%. Pierwsze dwie godziny cechował brak jakichkolwiek zmian. Dopiero około 11.00 przeważyła podaż. O 13.00 osiągnęliśmy wtorkowe minimum. Odchylenie od parytetu osiągnęło 9,2%. Dolar kosztował 4,02 zł, euro zaś 3,80 zł. To najwyższy kurs wspólnej waluty od początku października 2001 roku.

3,80 zł to ważny poziom psychologiczny. Kilku eksporterów wykorzystało go do sprzedaży walut i w efekcie bardzo szybko wylądowaliśmy na 3,79 zł. Dolar wciąż kosztował 4,02 zł, a odchyłka wynosiła 9,3%. Potem niewiele się już działo. Kończyliśmy na 4,021 zł za USD i 3,79 zł za euro, co odpowiadało 9,25% odchylenia od parytetu.

Jeszcze ciekawostka: w trakcie meczu Korea-Polska obroty spadły praktycznie do zera...

Reklama
Reklama

Czekamy na czwartkowe informacje o cenach żywności. One pomogą nam dokładniej ocenić majową inflację.

Wspólna waluta wciąż zyskuje. Poprzedniej nocy pokonała poziom 0,94 USD. Stało się to podczas notowań w USA. Transakcje w Europie zaczynaliśmy z 0,942. Dość szybko (ok. godz. 9.45) dotarliśmy do 0,944. Następne trzy godziny to także okres przewagi ofert kupna, już jednak nie tak wyraźny. Kilka minut przed 13.00 osiągnęliśmy dzienne maksimum. Za euro płacono 0,945 USD (takiego poziomu nie obserwowaliśmy od stycznia 2001 r.). Wtedy nastąpiła realizacja zysków. W efekcie o 14.30 odnotowaliśmy 0,941. Kończyliśmy jednak wyżej, na 0,943 USD za euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama