W wyniku połączenia obu podmiotów powstałaby spółka kontrolująca mniej niż 40% europejskiego rynku usług turystycznych, a dopiero ta granica budzi zwykle podejrzliwość władz antymonopolowych. Wprawdzie po ewentualnym sfinalizowaniu tej transakcji turystykę w Europie zdominowałyby trzy wielkie firmy - MyTravel, Thomson Travel należąca do Preussag i Thomas Cook - wspólne przedsięwzięcie KarstadtQuelle i Deutsche Lufthansa, ale mimo to trybunał nie dostrzegł groźby naruszenia w tej dziedzinie swobodnej konkurencji.
W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że Komisja Europejska nie zdołała udowodnić negatywnych efektów połączenia brytyjskich spółek. Zdaniem trybunału, nie jest prawdą, że doprowadzi ono do koordynacji cen. Ponadto komisja nie dostrzegła konkurencji między największymi uczestnikami rynku oraz nie doceniła roli mniejszych firm turystycznych, a także klienteli.
Obalenie weta Komisji Europejskiej stanowi precedens, który - zdaniem ekspertów - może ograniczyć możliwość blokowania przez władze wykonawcze UE największych fuzji i przejęć w skali światowej. Postępowanie komisarza do spraw antymonopolowych Mario Montiego spotyka się od pewnego czasu z coraz ostrzejszą krytyką po obu stronach Atlantyku. W kręgach gospodarczych zarzuca się mu zbyt rygorystyczne podejście do łączenia przedsiębiorstw, chociaż panuje powszechne przekonanie, że konsolidacja w poszczególnych branżach prowadzi do poprawy efektywności.
W ubiegłym roku Mario Monti nie zgodził się na zakup za 47 mld USD amerykańskiej firmy Honeywell International przez miejscowy koncern General Electric. Był to pierwszy wypadek zablokowania przejęcia, które zaaprobowały już władze antymonopolowe USA.
Obecny precedens może mieć wpływ na spodziewany w październiku wyrok sądu apelacyjnego w sprawie francuskiej firmy Schneider Electric. Odwołała się ona od decyzji Komisji Europejskiej, zgodnie z którą powinna sprzedać 98-proc. udział w przejętej spółce Legrand.