- Gdyby pani Edyta Górniak mogła nie tylko śpiewać, ale i dłużej przebywać na boisku, drużyna koreańska na pewno byłaby bardziej rozkojarzona - skomentował prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Być może wtedy wynik byłby lepszy dla nas, ale było jak było.
Występ piosenkarki wzbudził też kontrowersje wśród uczestników listy dyskusyjnej PARKIETU.
": - Edyta Górniak przed meczem Korea Płd.-Polska wykonała utwór, który zapowiadano jako hymn Polski. Czy był to rzeczywiście hymn? (...) Utwór Edyty Górniak opublikowano w internecie. Artystka wykonywała go w tempie znacznie wolniejszym niż w oryginale. W efekcie - gdy część polskich kibiców kończyła odśpiewywanie hymnu, Edyta Górniak była dopiero w połowie pierwszej zwrotki. Efekt pełnej kakofonii uzyskano dzięki temu, że trzeci wykonawca hymnu (koreańska orkiestra) grała coś zupełnie innego, niż śpiewała Górniak i kibice.
2: - W końcu ta kobieta słuch ma i podkład musiała słyszeć ze słuchawkami na uszach albo nie.
Travel o poranku: - Gdyby pod Grunwaldem E. Górniak odśpiewała w taki sposób Bogurodzicę, to dostalibyśmy w (...) Myślę, że lepiej nie można tego oddać...