Stany Zjednoczone
Trend trwa. Fala spadkowa wchodzi na amerykańskich rynkach akcji już w szósty miesiąc. Najbardziej widoczna aktywność wyprzedających akcje jest w przypadku Nasdaq Composite i S&P 500. Indeksy te straciły już od styczniowego wierzchołka odpowiednio 24,5% i 12,3%. Coraz bardziej prawdopodobne staje się widmo testu wrześniowego dna. Nasdaq jest niespełna 10% powyżej tego poziomu, a S&P 500 6,5%. Test tych wsparć jest możliwy, ponieważ zostało przełamane na Nasdaq lokalne minimum z początku maja (1570 pkt.).
Zwyżki z wtorku i środy były jedynie chwilową poprawą koniunktury. Czwartkowe obniżenie rekomendacji dla Intela wytrąciło argumenty stronie popytowej i cały parkiet technologiczny spadł o 2,5%. Obniżenie rekomendacji przez Merrill Lynch było słuszne, gdyż w piątek władze tego lidera sektora półprzewodników zweryfikowały in minus prognozy zysków i sprzedaży na II kwartał br.
Reakcja inwestorów była natychmiastowa. Już w obrocie przedsesyjnym (pre-open trading) pośpiesznie pozbywali się akcji Intela, który stracił 14%. Do wyprzedaży dołączyły także akcje innych producentów chipów lub firm dostarczających urządzenia do ich produkcji: AMD, Infineonu, Applied Materials. To nie koniec poszkodowanych niepokojącymi informacjami Intela. Analitycy Credit Suisse uznali, że gorsza sprzedaż produktów Intela wiąże się z mniejszą sprzedażą komputerów, a co za tym idzie - także oprogramowania. Spadki zatem objęły także Microsoft.
Prawdziwym przegranym piątkowej sesji był jednak Biogen, jeden z liderów sektora biotechnologicznego. W handlu przedsesyjnym akcje tej firmy straciły prawie 20%, na wieść o słabszych wynikach w drugim kwartale tego roku.