Reklama

Dobre nastroje przed sezonem

Kiedy po kilku latach dynamicznego wzrostu w 2001 r. rynek piwa prawie się nie zwiększył (sprzedaż wzrosła zaledwie o 0,2%), niektórzy specjaliści spodziewali się utrzymania tej tendencji również w tym roku. Tymczasem w I kwartale niemal wszystkie liczące się browary odnotowały wzrost przychodów. Ich przedstawiciele są przekonani, że jeśli latem dopisze pogoda, to w całym 2002 r. możemy wypić 3-5% więcej piwa niż rok wcześniej. A to powinno zaowocować poprawą wyników finansowych.

Publikacja: 08.06.2002 09:39

85% rynku dla czterech graczy

Na rynku piwa liczą się cztery duże grupy browarów ogólnopolskich, za którymi stoją potężne koncerny światowe. Bezkonkurencyjna od kilku lat, z blisko 33-proc. udziałem, pozostaje giełdowa Grupa Żywiec (Żywiec, Warka, Leżajsk, EB), należąca do holenderskiego Heinekena. Tuż za nią, z 31,3-proc. udziałem, plasuje się Kompania Piwowarska (Lech, Tyskie), kontrolowana przez południowoafrykański koncern SAB.

Na trzeciej pozycji umocnił się Carlsberg Okocim, którego inwestorem strategicznym jest duński Carlsberg. Po przejęciu od niemieckiego Bitburgera browarów Bosman i Kasztelan za 220 mln zł (z czego połowa została już zapłacona), a także planowanym wchłonięciu Piasta (obecnie należy do Carlsberga), udział w rynku giełdowej spółki może przekroczyć 15%. Do Brau Union Polska, kontrolowanego przez austriacki koncern BBAG (Van Pur, Browary Warszawskie Królewskie i Kujawiak), należy ok. 6,5% rynku.

Najwięksi gracze na razie chcą się koncentrować na jak najlepszym wykorzystaniu swoich mocy produkcyjnych. Żywiec i Carlsberg Okocim w najbliższym czasie nie przewidują akwizycji. Nieoficjalnie mówi się, że na przejęcie jakiegoś lokalnego browaru zdecyduje się Kompania Piwowarska (rozmowy w tej sprawie ma prowadzić bezpośrednio SAB), której celem jest zdetronizowanie Żywca. Ponoć najbardziej zależy jej na lubelskiej Perle. - Nie komentujemy tych spekulacji - powiedział Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej.

Ruchy na scenie lokalnej

Reklama
Reklama

Z grona browarów regionalnych interesująco przedstawia się wypracowująca dobre wyniki lubelska Perła (ok. 2,5-proc. udział w rynku). Ponad 51% akcji browaru należy do Józefa Huberta Gierowskiego, a pozostały pakiet kontroluje giełdowy Strzelec (ma ok. 1,3% rynku). Ze względu na konflikt w akcjonariacie Perły z jej zakupu w 2001 r. zrezygnował Carlsberg Okocim. Wszystko wskazuje na to, że J. H. Gierowski chciałby odsprzedać jej akcje wraz z walorami Browarów Łomża (ok. 1,3-proc. udział w rynku). Należą one w 100% do giełdowego Pepeesu. Ten z kolei kontrolowany jest przez J. H. Gierowskiego.

Na sprzedaż posiadanego pakietu akcji Perły może się zdecydować również Strzelec, który szacuje ich rynkową wartość na ok. 50 mln zł. - Celem zakupu walorów tej spółki było stworzenie grupy browarów regionalnych. Jednak ze względu na trudności we współpracy z drugim akcjonariuszem brana jest pod uwagę możliwość sprzedaży całego pakietu Perły - powiedział Tymoteusz Kupiszewski, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Strzelca.

Strzelec nie rezygnuje jednak z budowy grupy browarów regionalnych. Jego największy akcjonariusz i prezes, Adam Brodowski, jest już w zarządzie koszalińskiego Broka (3-proc. udział w rynku). Giełdowa spółka przeprowadzi nawet emisję akcji o wartości ok. 40 mln zł (uchwała została podjęła pod koniec maja), aby oddłużyć Broka. W przyszłości obie firmy mają się połączyć. - Hortaqua - spółka z grupy kapitałowej Strzelca, w lutym br. podpisała z Brokiem umowę dotyczącą dystrybucji produkowanego przez niego piwa na terenie całego kraju. Działy sprzedaży obu browarów już się połączyły - dodał dyrektor T. Kupiszewski.

Ostatnio pojawiały się informacje, że J. H. Gierowski może doprowadzić do fuzji Perły i Browarów Łomża. Obie firmy mają już jednego prezesa, którym jest Wojciech Szczepaniak. Dopiero po restrukturyzacji dla jednego już browaru ma być pozyskany silny partner branżowy.Słaba sprzedaż w 2001 r.

Od 1994 r. do 2000 r. sprzedaż piwa w Polsce systematyczne rosła - średnio o ok. 9% rocznie. Takie tempo wzrostu było wówczas jednym z najwyższych na świecie. Zawdzięczaliśmy to głównie zmianie preferencji konsumentów, którzy odchodzili od mocnych alkoholi. Rynek załamał się jednak w ubiegłym roku. Sprzedaż piwa nieznacznie przekroczyła 24,1 mln hektolitrów, co w porównaniu z rokiem poprzednim oznaczało zaledwie nieco ponad 0,2-proc. wzrost.

Przyczyną tego było pogorszenie sytuacji gospodarczej kraju. Wzrost bezrobocia oraz spadek dochodów społeczeństwa od razu znalazły odzwierciedlenie w ograniczeniu wydatków na konsumpcję. Rozwój rynku przyhamowały też kolejne podwyżki akcyzy, która w 2001 r. została zwiększona o 18%. Jej poziom w Polsce w przeliczeniu na 1 hl produkowanego piwa wynosi już ponad 21 euro. To ponad 2 razy więcej niż u naszych sąsiadów: w Niemczech, Czechach i Słowacji.

Reklama
Reklama

Dobry I kwartał

Mimo tych niekorzystnych tendencji, niemal wszystkie browary, z którymi rozwiał PARKIET, zwiększyły w I kwartale br. sprzedaż (niektóre poprawiły również wynik finansowy). Największy wzrost odnotował Carlsberg Okocim, choć jego wyniki z pierwszych trzech miesięcy ub.r. nie są porównywalne. Spółka od początku marca obok marki Okocim dystrybuuje również piwa Bosmana, Kasztelana i Piasta. Dzięki temu w I kwartale br. sprzedała 562 tys. hl piwa, podczas gdy rok wcześniej 321 tys. hl. To wzrost aż o ponad 75%.

Podobno sprzedaż przejętych przez Carlsberg Okocim browarów w porównaniu z I kwartałem 2001 r. była znacznie niższa. - Połączenie firm nastąpiło bardzo szybko i sprawnie. Korzystając z efektów synergii znacząco obniżyliśmy koszty operacyjne - powiedział Marcin Piróg, prezes Carlsberga Okocim. Po I kwartale br. na poziomie skonsolidowanym spółka zarobiła ponad 5 mln zł (rok wcześniej ponad 7 mln zł straty). - Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu i wierzymy, że pogoda - tak ważna dla branży piwowarskiej - będzie nam sprzyjać przez następne miesiące - dodał prezes M. Piróg.

Grupa Żywiec w pierwszych trzech miesiącach br. sprzedała 1,63 mln hl (ponad 11-proc. wzrost w porównaniu z tym samym okresem 2001 r.). - Wyniki osiągnięte przez branżę w I kwartale br. można uznać za zaskakująco dobre, szczególnie na tle 2001 r. Rezultaty Grupy Żywiec nas satysfakcjonują. Tempo wzrostu sprzedaży jest znacznie wyższe niż w całym sektorze. Mamy nadzieję, że ten trend utrzyma się w następnych miesiącach - powiedział Krzysztof Rut, dyrektor działu korporacyjnego Żywca.

Kompania Piwowarska w I kwartale br. sprzedała ponad 1,48 mln hl piwa (+ 4,3%). Znacznie lepiej spółka wypadła w kwietniu. Po czterech miesiącach ulokowała na rynku ponad 2,12 mln hl piwa, czyli o ponad 8% więcej niż w analogicznym okresie 2001 r. - Chcemy kontynuować dynamiczny wzrost sprzedaży. Liczymy, że przełoży się to na zwiększenie udziałów w rynku i poprawę wyniku finansowego. Docelowo, w ciągu 3-4 lat, zamierzamy zdobyć ok. 35-proc. udział w polskim rynku piwa- powiedział Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej.

Przedstawiciele Brau Union Polska przyznali, że ich spółka w I kwartale br. sprzedała mniej piwa niż rok wcześniej, przede wszystkim ze względu na wycofanie z produkcji niektórych marek. Nie podali jednak, o ile. - Pierwsze trzy miesiące nie decydują jeszcze o sprzedaży w całym roku. Wierzymy, że nasze przychody będą systematycznie rosnąć - stwierdził Werner Jansel, prezes Brau Union Polska. Dodał, że za kilka lat spółka docelowo chciałaby kontrolować ok. 10% rynku.

Reklama
Reklama

Stosunkowo dobrze radzi sobie najmniejszy z giełdowych browarów - Strzelec. W pierwszych trzech miesiącach br. sprzedał on ponad 67,37 tys. hl piwa, czyli o blisko 11% więcej niż przed rokiem (po czterech miesiącach sprzedaż ilościowa zwiększyła się o 14%). - Strzelec chce utrzymać wzrost sprzedaży na poziomie powyżej 10%. Moglibyśmy pokazać o wiele wyższą dynamikę, ale priorytetem jest dla nas rentowność sprzedaży. W 2002 r. chcemy zyskownie ulokować na rynku do 360 tys. hl piwa - powiedział Tymoteusz Kupiszewski, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Strzelca.

Lubelska Perła, w której Strzelec jest znaczącym akcjonariuszem, w ciągu pierwszych 4 miesięcy br. sprzedała ponad 188 tys. hl piwa (ponad 20% więcej niż w tym samym okresie 2001 r.)

Perspektywy rozwoju

rynku i marek

Werner Jansel, prezes Brau Union Polska, uważa, że polski rynek ma nadal duży potencjał wzrostu. - Spożycie piwa na jednego Polaka ciągle jeszcze jest znacznie niższe od średniej w krajach sąsiednich. Jednak z uwagi na wysokie bezrobocie i nie najlepsze wskaźniki gospodarcze nie spodziewam się skokowego wzrostu sprzedaży w br. Wprawdzie po I kwartale branża zanotowała ponad 4-proc. wzrost, ale nie oznacza to jeszcze, że utrzyma się on w całym roku - tłumaczył. W. Jansel dodał, że dla Brau Union Polska rok ten jest czasem konsolidacji. - W styczniu w struktury spółki został włączony browar Van Pur, w kwietniu Kujawiak. Wkrótce czeka nas przyłączenie Browarów Warszawskich "Królewskich" - stwierdził.

Reklama
Reklama

Zdaniem Marcina Piróga, prezesa Carlsberga Okocim, spadek tempa wzrostu gospodarczego i zubożenie społeczeństwa wymuszają na browarach jeszcze większą konkurencyjność. - Zła sytuacja ekonomiczna kraju to sprawa przejściowa. Konsumpcja piwa - jak widać po I kwartale - rośnie. Zmienia się jedynie wybór marek przez konsumenta. Wyraźnie wzrasta sprzedaż piw tanich. Jesteśmy na to przygotowani. Nasza grupa posiada portfel marek z każdej półki cenowej - wyjaśnił. Tańszą marką Carlsberga Okocim jest Volt. Spółka duże nadzieje wiąże jednak z wprowadzonym na rynek w połowie kwietnia piwem Okocim Jasne Pełne - zaliczanym do najwyższej półki. O jak najwyższy udział w rynkach lokalnych mają walczyć Bosman, Kasztelan i Piast.

O zrównoważonym portfelu marek Kompanii Piwowarskiej i ich dobrych perspektywach zapewnia rzecznik spółki, Paweł Kwiatkowski. - Na pierwszym planie jest Tyskie - największa marka piwa w Polsce. Jej wzrost przerasta wszelkie oczekiwania. Niedawno Tyskie uzyskało złoty medal oraz nagrodę Grand Prix na festiwalu piwnym w Burton on Trent w Wielkiej Brytanii. To odpowiednik Oscara w świecie piw. Do tej pory żadne polskie piwo nie uzyskało takiego wyróżnienia - dodał. W skład portfela Kompanii Piwowarskiej wchodzi też marka Lech, która zajmuje obecnie czwarte miejsce w Polsce pod względem udziału w rynku. Jej najnowszym hitem jest marka Dębowe Mocne.

W przypadku Grupy Żywiec największy wzrost sprzedaży odnotowują marki: Żywiec (druga marka w kraju), Warka (trzecia) i Tatra. To one mają jej zapewnić utrzymanie pozycji lidera na rynku. - EB jest nadal dostępne na rynku ogólnopolskim, jednak zarząd podjął już decyzję o ograniczeniu wydatków marketingowych ponoszonych na promocję i reklamę tej marki - powiedział Krzysztof Rut, dyrektor działu korporacyjnego Żywca. Docelowo EB będzie dostępne prawdopodobnie tylko na rynku lokalnym.

Zdaniem specjalistów, mniejsze browary również utrzymają się na rynku. Mają mniej, ale za to wiernych konsumentów. Np. udział Perły w rynku lubelskim przekracza 30%. W br. browar ten chce sprzedać ok. 600 tys. hl piwa, czyli o 10% więcej niż przed rokiem. Ambicji ogólnopolskich nie ma zarówno Strzelec, jak i Browar Łomża. Ten pierwszy chce umacniać markę Strzelec Mocne Uderzeniowe w Małopolsce i Rybnicki Full na Śląsku. Browar Łomża, który w lutym wprowadził nową markę Złoty Kur, zamierza dalej podbijać północnowschodnią Polskę.

Co dalej z akcyzą?

Reklama
Reklama

Zdaniem prezesa Carlsberga Okocim M. Piróga, politycy nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie stwarzają na przyszłość, utrzymując wysokie podatki. - Poza wysoką akcyzą, mamy również wyższy podatek VAT. W Polsce wynosi on 22%, a np. w Niemczech 16%. W momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej piwo, za które akcyza i VAT zostaną pobrane w innym kraju, może nas zalać. Ucierpi na tym również budżet państwa - dodał.

Uwagę na to, że w Polsce podatek akcyzowy należy do najwyższych w Europie i należy go obniżyć, zwraca także prezes Brau Union Polska. - Austria ma dwukrotnie wyższą akcyzę niż Niemcy. W Polsce akcyza jest natomiast o 35% wyższa niż w Austrii. Utrzymanie wysokich podatków negatywnie wpływa na rozwój branży - powiedział W. Jansel.

P. Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej podkreśla jednak, że w sprawie podatków powoli coś się zmienia. - W tym roku rząd, po apelach środowiska, zdecydował się pozostawić akcyzę na nie zmienionym poziomie. Jednak negatywne skutki poprzednich, drakońskich podwyżek akcyzy dają się odczuć i dziś - dodał. K. Rut z Żywca ma nadzieję, że w kolejnych latach polski rząd zmniejszy stawkę akcyzy dostosowując ją do średniej unijnej.

Oczekiwanie

na zmiany w reklamie

Reklama
Reklama

Browary liczą też na nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która nałożyła wiele ograniczeń na reklamę piwa m.in. w telewizji i na bilbordach. - Przykładem tego jest choćby emisja reklamy Okocim Jasne Pełne w telewizji po godzinie 23.00. Chciałbym, aby naszą reklamę można było emitować już po 20.00 - powiedział prezes Carlsberga Okocim M. Piróg. Wspomniana ustawa zniechęca również browary do sponsorowania sportu. Np. Brau Union Polska wycofała się ze sponsoringu żużla.

P. Kwiatkowski z Kompanii Piwowarskiej uważa, że jakość ustawy o wychowaniu w trzeźwości jest bardzo zła. - Stąd wiele niejasności, swobody interpretacyjnej, a więc i znacznego ryzyka. Ustawa na pewno nie zmniejszy rozmiarów alkoholizmu w Polsce, za to znacznie utrudni życie wielu ludziom i firmom - dodał. Zdaniem K. Ruta z Żywca, najwięcej strat z tego tytułu poniosły środowiska sportowe. - Jak widać, utrudnienia w reklamie piwa nie wpłynęły na zmniejszenie jego spożycia - zauważył.

Wszystko wskazuje na to, że zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości nastąpią. O trwających nad tym pracach poinformował poseł Kazimierz Pietrzyk (SLD), członek komisji sportu, i prezes Mostostalu Azoty Kędzierzyn - mistrza Polski w siatkówce mężczyzn. - Zaproponowaliśmy w podkomisji, aby wprowadzić możliwość telewizyjnych reklam piwa podczas wyczynowych imprez sportowych, niezależnie od czasu ich prezentacji. W zamian za to kluby miałyby obowiązek przeznaczania 20% wpływów z reklam na szkolenie młodzieży. Na początku pomysł ten spodobał się wielu posłom. Później trochę mniej. Ostatnio znów pojawiały się problemy wokół nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Nie zamierzamy jednak składać broni - powiedział K. Pietrzyk.

Poprawa wyników

finansowych

- Różne szacunki mówią, że w tym roku sprzedaż piwa może wzrosnąć od 3,1 do 5,5%. Jeżeli lato będzie upalne, wynik może być nawet lepszy - uważa Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao. Przy spodziewanym wzroście popytu i sprzedaży piwa poprawią się wyniki finansowe browarów. Spółki na razie nie podają jednak prognoz. Nico Nusmeier, prezes Żywca, podkreśla, że wiele trudnych i kosztownych procesów restrukturyzacji firma ma już za sobą i jej wyniki powinny się poprawiać. Szanse na to, że już w br. spółka wypracuje zysk netto, według niego wynoszą ponad 50%. Marcin Piróg, prezes Carlsberga Okocim, zapewnia, że kierowana przez niego spółka 2002 r. na pewno zakończy zyskiem netto. Dodaje, że firma byłaby już na plusie w 2001 r., gdyby nie wzrost akcyzy. Tylko z tego tytułu Carlsberg Okocim zapłacił ponad 30 mln zł więcej podatku.

B. Sikorska potwierdza, że Żywiec rzeczywiście ma duże szanse na znaczącą poprawę wyników m.in. dlatego, że znacznie zredukował zadłużenie, a Warka i Tatra zdobywają coraz więcej rynku. Inaczej może być z Carlsbergiem Okocim. - Sprzedaż Kasztelana, Bosmana i Piasta słabnie. Dodatkowo, po pełnej konsolidacji tych browarów, wzrosną koszty finansowe spółki. Zadłużenie Kasztelana i Bosmana szacuję na ok. 130 mln zł, a Piasta na ponad 50 mln zł. Właśnie ze względu na koszty ten rok nie będzie lekki dla Carlsberga Okocim - powiedziała analityk CDM Pekao.

Konsumpcja piwa w Polsce

Osoby, które przynajmniej od czasu do czasu piją piwo, stanowią 70% Polaków powyżej 15 roku życia. Nigdy nie pije piwa 30% osób. Zdecydowanie częściej piją piwo mężczyźni (89%) niż kobiety (55%), osoby w wieku 20-29 lat (87%) oraz z wykształceniem zawodowym (82%) i średnim (80%). Mieszkańcy miast piją piwo częściej niż osoby mieszkające na wsi, a Ślązacy i mieszkańcy Wielkopolski piją częściej niż osoby z pozostałych regionów kraju.

Osoby, które codziennie piją piwo, stanowią 7% ogółu Polaków powyżej 15 roku życia. Warto zauważyć, że są to praktycznie wyłącznie mężczyźni, z reguły między 40 a 60 rokiem życia, częściej mieszkający na wsi.

Najczęściej pijemy piwo w domu, bez specjalnej okazji (zdarza się to u 34% piwoszy), w pubie lub restauracji (28%), a także na świeżym powietrzu (25%). Prawie co czwarty konsument (22%) uważa, że piwo to świetny sposób na upały, natomiast 17% lubi popijać piwo podczas oglądania telewizji.

(Na podstawie badania Ipsos-Demoskop z 29 maja br., przeprowadzonego w dniach 17-20 maja na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 15 i więcej lat).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama