Reklama

Alternatywa dla futures na indeksy

Na GPW notowanych jest 9 klas kontraktów terminowych na akcje spółek. Mimo że najstarsze z nich (na TP SA, Elektrim i PKN) mają już blisko 1,5--roczną historię notowań, aktywność uczestników rynku na tych instrumentach nie jest wysoka. Dzienny wolumen na poszczególnych klasach kontraktów stanowi zaledwie 1-2% wolumenu futures na WIG20 i rzadko przekracza 200 sztuk.

Publikacja: 08.06.2002 09:37

Kontrakty akcyjne, poza pewnymi szczegółami, praktycznie nie różnią się od

kontraktów indeksowych, a okazje do zarobku zdarzają się równie często (o ile nie częściej), jak w przypadku pochodnych na WIG20. Już sam fakt, że można nimi obracać na GPW jest interesujący, ze względu na możliwość dywersyfikacji ryzyka rynkowego (bardzo dużego w przypadku spekulacji na instrumentach pochodnych) między kilka klas kontraktów.

Oczywiście, ze względu na małą płynność trudno będzie przyciągnąć do tego rynku day-traderów, ale średnioterminowi spekulanci, grający zgodnie z trendem, powinni mieć na oku akcyjne kontrakty terminowe.

Podstawowe zalety kontraktów futures to przede wszystkim:

- niższe koszty transakcyjne, niż na rynku kasowym (porównanie prowizji - tab.2),

Reklama
Reklama

- przy obecnych warunkach, jakie oferują biura maklerskie, prowizja (w dwie strony - za otwarcie i zamknięcie kontraktu) w kilku przypadkach zwraca się już po zmianie ceny kontraktu o jeden tick (minimalny krok notowań),

- efekt dźwigni (przykład 1), który umożliwia osiągnięcie większych zysków (naraża nas także na większe straty) niż na rynku kasowym,

- kontrakty akcyjne są prostszym i tańszym sposobem na zarabianie na spadkach cen akcji niż krótka sprzedaż.

Działanie dźwigni finansowej

n Przykład 1A: Dźwignia finansowa sprawia, że wartość zaangażowanych środków zmienia się o wiele szybciej niż gdybyśmy kupili lub krótko sprzedali same akcje. Prześledźmy to na przykładach.

Inwestor kupuje kontrakt (otwiera długą pozycję) na TP SA (na 500 akcji) po cenie 14 zł. Wartość kontraktu to 7000 zł (14 zł x 500 akcji), a więc wstępny depozyt zabezpieczający wynosi 1057 zł (7000 zł x 15,1%). Po 2 tygodniach kurs kontraktu wzrasta do 15 zł, a inwestor postanawia zamknąć pozycję (sprzedać kontrakt). Przy 15 zł wartość kontraktu wynosi 7500 zł, więc zarobił 500 zł ({15 zł-14 zł}x 500 akcji). Ponieważ początkowo wpłacił 1057 zł, jego stopa zwrotu na inwestycji wyniosła 47%. Gdyby natomiast zdecydował się na zakup 500 akcji po 14 zł i sprzedał je po 15 zł, stopa zwrotu wyniosłaby tylko 7% ((500/7000) x 100% = 7%).

Reklama
Reklama

n Przykład 1B: Inny inwestor w tym samym czasie spodziewał się przeceny akcji TP SA i otworzył krótką pozycję - sprzedał kontrakt po 14 zł. Podobnie jak w poprzednim przykładzie wpłacił 1057 zł depozytu. Po 2 tygodniach postanowił zamknąć krótką pozycję (kupić kontrakt), co udało mu się zrealizować po kursie 15 zł. Poniósł stratę w wysokości 500 zł ({14 zł-15 zł}) × 500 akcji), czyli 47% zainwestowanej sumy.

Podstawowe informacje, jakie powinien posiadać inwestor zainteresowany kontraktami akcyjnymi, zawarte są w tabeli 1. Przy obecnym standardzie, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na trzy pozycje:

Depozyt zabezpieczający

Inwestor, zawierając kontrakt terminowy (kupując go lub sprzedając), poza prowizją nie musi za niego nic płacić. Do jego obowiązków należy jednak wniesienie depozytu zabezpieczającego, który stanowi niewielką część wartości kontraktu (tab. 3) i jest - jak sama nazwa wskazuje - zabezpieczeniem przed "nieuczciwym" wywiązaniem się z umowy, jaką jest kontakt terminowy. Po zamknięciu kontraktu kwota ta zostanie w całości zwrócona na nasz rachunek, pod warunkiem, że byliśmy po dobrej stronie rynku (ceny rosły po kupnie lub spadały po sprzedaży). W przeciwnym wypadku na rachunek wróci tylko część pieniędzy lub (w najgorszym wypadku) inwestor będzie zmuszony dopłacić. Działanie depozytu ilustruje tab.4 wraz z przykładem 5.Można wyróżnić wstępny oraz właściwy depozyt zabezpieczający. Właściwy wyznacza kwotę, jaką biuro, w którym mamy rachunek, będzie musiało przekazać do KDPW po otworzeniu przez nas pozycji w kontrakcie terminowym. Depozyt wstępny natomiast określa poziom pieniędzy, jakie musi posiadać inwestor, aby rozpocząć inwestycję na rynku terminowym. Jest on większy od właściwego o 40%.

Depozyt jest tym wyższy, im wyższa jest zmienność notowań, a co za tym idzie - ryzyko inwestycyjne towarzyszące instrumentowi podstawowemu. Poziomy depozytów ustala i kontroluje Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, a dokładniej - działająca w jego strukturach Izba Rozrachunkowa Instrumentów Pochodnych (IRIP). O aktualnych poziomach zabezpieczeń można się dowiedzieć w każdym biurze maklerskim, na stronie KDPW (www.kdpw.com.pl) lub w dzienniku PARKIET (na stronie z notowaniami kontraktów).

Liczba akcji przypadająca

Reklama
Reklama

na kontrakt i minimalny krok notowań

Na podstawie tych informacji możemy określić wartość kontraktu i wartość minimalnego kroku notowań. Liczba akcji konieczna jest także do prawidłowego obliczenia zysków lub strat poniesionych na transakcji. I tak:

wartość kontraktu = kurs kontraktu × liczba akcji w jedenym kontrakcie.

n Przykład 2: Obliczanie wartości kontraktu:

wartość kontraktu na TP SA na zamknięciu sesji z 29.05.2002 r. = 14,00 × 500 = 7000 zł.

Reklama
Reklama

wartość minimalnego kroku notowań = minimalny krok notowań × liczba akcji przypadająca na jeden kontrakt

n Przykład 3: Obliczanie wartości minimalnego kroku notowań:

wartość minimalnego kroku notowań dla kontraktów na TP SA = 0,1 zł [1] × 500 = 50 zł.

n Przykład 4: Obliczanie zysków/strat z transakcji terminowej:

Inwestor kupił 19 października 2001 r. jeden kontrakt terminowy na TP SA (zajął pozycję długą) po 13,9 zł. Już 26 października kurs kontraktu osiągnął 15,2 zł, co skłoniło naszego gracza do zrealizowania zysku. Sprzedał więc kontrakt (zajął pozycję krótką, która zbilansowała się z wcześniejszą pozycją długą - w efekcie nie posiada on żadnego kontraktu) dokładnie po tej cenie. Różnica między ceną sprzedaży a ceną kupna wynosi 1,3 zł (15,2 zł-13,9 zł) i aby obliczyć całkowity zysk należy tę wartość pomnożyć przez liczbę akcji przypadającą na kontrakt. Zgodnie z tab. 1, kontrakt na TP SA opiewa na 500 akcji, więc zarobek inwestora wyniósł 1,3 zł × 500 = 650 zł.

Reklama
Reklama

Zachęcony udaną transakcją inwestor, przewidując spadek TP SA, 12 listopada sprzedał kontrakt po kursie 14,9 zł. Niestety, trend nie rozwinął się zgodnie z jego oczekiwaniami - notowania zaczęły rosnąć. Nasz gracz trwał na stratnej pozycji przez pięć sesji. Wzrost kursu do 17,7 zł 19 listopada sprawił, że zamknął nierentowną pozycję, kupując kontrakt terminowy. Różnica między kursem kupna a kursem sprzedaży wynosiła minus 2,8 zł, co po przemnożeniu przez liczbę akcji (500) wchodzących w skład kontraktu oznacza stratę na transakcji w wysokości 1400 zł.

n Przykład 5: Po każdej sesji giełdowej następuje jej rozliczenie. Do rachunku inwestora doliczane są osiągnięte tego dnia zyski lub odliczane poniesione straty. Nadwyżka sumy zysku i kwoty na rachunku zabezpieczającym ponad obowiązującą danego dnia wartość wstępnego depozytu ląduje na pieniężnym rachunku klienta jako wolne środki. Tak dzieje się np. 3 stycznia - inwestor zarobił 550 zł, środki na rachunku zabezpieczającym z dnia wcześniejszego to 1173 zł, a obowiązujący wstępny depozyt wynosi 1358 zł. Z zarobionych 550 zł 185,5 zł idzie na wyrównanie stanu rachunku zabezpieczającego do poziomu 1358 zł, a pozostałe 364,5 zł jest do dyspozycji inwestora.

Jeżeli danego dnia inwestor poniósł stratę, to o tę wartość pomniejszana jest kwota zgromadzona na rachunku zabezpieczającym. Dopóki straty są małe, a kwota na rachunku zabezpieczającym jest większa od obowiązującego danego dnia obowiązkowego depozytu, inwestor może spać spokojnie. Jeśli jednak spadnie poniżej depozytu obowiązkowego, zajdzie konieczTak się działo np. 14 grudnia. Dzień wcześniej depozyt inwestora osiągnął bardzo niską wartość, ale wciąż przewyższał depozyt obowiązkowy (o 5,4 zł), jednak 14 grudnia (po 150 zł straty) spadł poniżej wymaganego poziomu. Inwestor musiał wpłacić dodatkowe 486 zł, aby środki na rachunku zabezpieczającym wzrosły do poziomu wstępnego depozytu zabezpieczającego (486 zł +787 zł = 1273 zł). O konieczności uzupełnienia depozytu inwestor jest informowany przez pracownika biura maklerskiego zazwyczaj następnego dnia przed sesją. Jeżeli tego nie wykona, biuro ma prawo zamknąć te pozycje inwestora, które nie mają wymaganego zabezpieczenia.

Czym jest kontrakt terminowy?

Kontrakt terminowy to umowa kupna lub sprzedaży określonych aktywów w określonym terminie, po określonej cenie. Załóżmy, że w piątek kupiliśmy czerwcowy kontrakt na akcje PKN po 20,4 zł. Kontrakt ten wygasa 21 czerwca i opiewa na 500 akcji. Zawierając go, zobowiązujemy się, że 21 czerwca kupimy 500 akcji PKN, płacąc za każdą z nich 20,4 zł. Od kogo? Od tego inwestora, który w piątek sprzedał kontrakt i jest drugą stroną transakcji. On z kolei zobowiązał się, że 21 czerwca sprzeda nam 500 akcji PKN, po cenie 20,4 zł.

Reklama
Reklama

Czy kupując lub sprzedając kontrakt jesteśmy jego posiadaczami aż do wygaśnięcia? Niekoniecznie. Tak, jak zawarliśmy kontrakt na giełdzie, tak i na giełdzie możemy od niego odstąpić przed terminem wygaśnięcia. Jeśli kupiliśmy czerwcowy kontrakt na PKN, to teraz sprzedając taki sam instrument pozbywamy się naszego zobowiązania. I na odwrót, będąc posiadaczem krótkiej pozycji, aby ją zamknąć wystarczy kupić na giełdzie czerwcowy kontrakt na PKN.

Na GPW zawarcie kontraktu na akcje nie wiąże się z koniecznością dostarczenia walorów, na które instrument ten opiewa. Zamiast przekazywać sobie akcje, po wygaśnięciu kontraktów prowadzone są rozliczenia pieniężne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama