Władze IG Bau wezwały od najbliższego poniedziałku członków związku do głosowania nad przystąpieniem do strajku. Akcja protestacyjna rozpocznie się 17 czerwca, jeżeli co najmniej 75 proc. związkowców poprze apel IG Bau. Szef IG Bau, Klaus Wiesehuegel zapowiedział, że strajki obejmą w pierwszej kolejności "prestiżowe budowy, na których kalendarz prac jest napięty". "To będzie szczególne bolesne dla pracodawców" - wyjaśnił Wiesehuegel. W strajkach ostrzegawczych w miniony piątek udział wzięło ponad 40 tys. budowlańców z 2,5 tys. budów w Berlinie, Bawarii i Meklemburgii-Pomorzu Przednim. IG Bau domaga się podwyżki płac o 4,5 proc. Pracodawcy oferują podwyżkę w dwóch ratach - o 3 i o 2,1 proc. Ostatnia próba mediacji między pracodawcami a związkowcami zakończyła się pod koniec maja fiaskiem. Niemiecka branża budowlana znajduje się od połowy lat 90. w głębokim kryzysie. Liczba zatrudnionych zmniejszyła się z 1,4 mln w 1995 r. do obecnie 950 tys. Jak podaje tygodnik "Der Spiegel", liczba pracujących "na czarno" zwiększyła się równocześnie do 400 tys. osób. Obroty firm budowlanych spadły ze 120 mld euro w połowie lat 90. do ponad 90 mld euro w 2001 r. W roku bieżącym grozi kolejny spadek obrotów o 2,5 proc. Gotowi do walki o wyższe płace są także niemieccy pocztowcy oraz pracownicy banków i towarzystw ubezpieczeniowych. W strajkach ostrzegawczy uczestniczyło w ubiegłym tygodniu 8,5 tys. pracowników Niemieckiej Poczty (Deutsche Post AG). Jak podały media, w wyniku przerw w pracy ponad 35 mln listów i przesyłek nie dotarło na czas do adresatów. Reprezentujący pocztowców związek zawodowy branży usługowej - ver.di domaga się podwyżek w wysokości 6,5 proc. dla 240 tys. zatrudnionych. Główny negocjator związków Rolf Buettner zapowiedział, że jeśli rozpoczynająca się w poniedziałek kolejna runda negocjacji nie doprowadzi do kompromisu, to obywatele Niemiec będą musieli nastawić się na "długi strajk" pocztowców. Związek ver.di podjął także decyzję o rozpoczęciu głosowania nad przystąpieniem do strajku wśród pracowników towarzystw ubezpieczeniowych. Władze związku nie wykluczają rozszerzenia fali protestów na pracowników banków. Związkowcy domagają się podwyżki płac o 6,5 proc. (PAP)