Reklama

Kierowcy pod lupę

Według szacunków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego co dziesiąty polski kierowca nie ma obowiązkowej polisy OC. Liczba ta może się zmniejszyć już w 2004 r. kiedy powstanie ewidencja posiadaczy pojazdów i kierowców oraz zacznie funkcjonować informacja o ubezpieczonych pojazdach.

Publikacja: 11.06.2002 09:59

W I kwartale 2002 r. dochody UFG z opłat karnych za brak obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wyniosły nieco powyżej 4 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresu ubiegłego roku jest to więcej tylko o 2% - wynika z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Przy czym kwota ta dotyczy tylko kar wpłaconych przez właścicieli pojazdów. Każdego roku policja ujawnia średnio 26 tys. kierowców bez ważnego ubezpieczenia OC. UFG, prowadząc własne działania, odnotowuje kolejnych 6-7 tys. przypadków rocznie. Najczęściej brak polisy OC ujawniany jest wśród kierowców z dużych miast, gdzie też częściej zdarzają się kontrole policyjne. W dużych miastach częściej też dochodzi do wypadków. Wówczas przy likwidacji szkody niejednokrotnie okazuje się, że sprawca nie miał obowiązkowej polisy OC.

Niezbędny rejestr pojazdów

i kierowców

W ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku policja ujawniła 5,1 tys. kierowców bez OC. Fundusz, przy okazji likwidacji szkód, wykrył kolejnych 2,5 tys. takich kierowców. Jednak zdaniem Elżbiety Turkowskiej-Tyrluk, prezes UFG, trudno dokładnie określić, ilu kierowców nie wykupuje obowiązkowego ubezpieczenia OC. Przyczyną jest brak ogólnego rejestru pojazdów i kierowców. O jego powstaniu mówi się już od 1997 r. Centralną Ewidencję Posiadaczy Pojazdów i Kierowców (CEPPiK) miał stworzyć resort spraw wewnętrznych i administracji. Do tej pory przeszkodą był brak funduszy. Teraz, w związku z przygotowaniami Polski do wejścia w struktury Unii Europejskiej, stworzenie takiego rejestru staje się niezbędne. Niezależnie od tej bazy, sam Fundusz ma za zadanie stworzenie centrum informacji o ubezpieczonych pojazdach. W tej bazie danych znajdą się wszelkie informacje o przebiegu ubezpieczenia danego pojazdu, np. o wypadkach czy wypłaconych odszkodowaniach. Centrum informacji o ubezpieczonych pojazdach to także wymóg UE, wynikający z tzw. IV dyrektywy samochodowej. Zdaniem przedstawicieli środowiska ubezpieczeniowego, funkcjonowanie obu tych baz pozwoli na skuteczniejsze monitorowanie rynku obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych. Plany zakładają, że obie bazy będą gotowe już na początku 2004 r.

Dzisiaj, opierając się tylko na szacunkach, UFG ocenia, że 10% polskich kierowców jeździ bez obowiązkowej polisy OC. Jak wyjaśnia prezes Turkowska-Tyrluk, praktyka wskazuje, że niejednokrotnie niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia wynika z nieznajomości przepisów oraz terminów używanych przez agentów w momencie zawierania umowy. Np. wielu klientów, upadłych w 2000 r. dwóch towarzystw - Polisy i Gwaranta, nie wiedziało, że umowa ubezpieczenia wygasa w ciągu trzech miesięcy od dnia ogłoszenia upadłości zakładu, bez względu na czas określony w polisie. Nierzadko przyczyną braku obowiązkowego ubezpieczenia jest zwykłe zapominalstwo. Polisy OC zazwyczaj są wykupywane na rok. Potem umowę trzeba odnowić i zapłacić nową składkę. Jeśli klient nie trafił na profesjonalnego agenta, który przed upływem ważności polisy przypomni o konieczności jej przedłużenia, sam najczęściej o tym zapomina.

Reklama
Reklama

Notariusze bez OC

Znacznie mniej przypadków niedopełniania obowiązku ubezpieczenia się Fundusz odnotowuje wśród rolników. W 2000 r. polisy OC w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego nie miało prawie 2, 4 tys. Podobnie było w ubiegłym roku. Natomiast w I kwartale tego roku Fundusz otrzymał zawiadomienia o braku obowiązkowych ubezpieczeń w przypadku 753 rolników. W trakcie ustaleń własnych (najczęściej przy okazji likwidacji jakiejś szkody) UFG ujawnił kolejnych 76 rolników bez polisy OC. Za ich brak rolnicy zapłacili w sumie, w I kwartale tego roku nieco ponad 28 tys. zł. Ale też w ich przypadku kary są znacznie niższe niż kary dla kierowców.Dotychczas tylko w przypadku tych dwóch grup ubezpieczonych zdarzały się przypadki braku obowiązkowych polis. Jednak na początku tego roku, po raz pierwszy w dziesięcioletniej historii UFG, ujawniono brak obowiązkowego ubezpieczenia OC u trzech notariuszy. - Może się wydawać, że to tylko trzy przypadki, ale sprawa dotyczy notariuszy, którzy są instytucją zaufania społecznego. Dlatego też nawet te trzy przypadki nie powinny mieć miejsca - uważa prezes Turkowska-Tyrluk. W przypadku notariuszy kara za brak OC wynosi obecnie 2 tys. zł.

Kara za brak polisy

Poza tymi trzema grupami, karami za brak obowiązkowej polisy OC zagrożeni są także: adwokaci, doradcy podatkowi, radcy prawni oraz osoby i podmioty przyjmujący zamówienia na świadczenia zdrowotne. Od IV kwartału 2001 r. obowiązkowe ubezpieczenie OC muszą też wykupić rzecznicy patentowi. W ich przypadku kara za brak polisy chroniącej od konsekwencji szkód wyrządzonych przy świadczeniu pomocy w sprawach własności przemysłowej wynosi 2,4 tys. zł.

W związku ze zmianą stawek kar za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia się, od 1 stycznia 2002 r. skutki braku polisy OC najbardziej mogą odczuć adwokaci. Dla nich kara za brak OC wzrosła z 700 zł do 2,4 tys. zł. W tym roku o 600 zł wyższa jest również kara dla radców prawnych, którzy nie wykupią obowiązkowego OC. O 300 zł zwiększyła się także kara dla kierowców ciężarówek i autobusów. Dla kierowców samochodów osobowych oraz osób lub podmiotów przyjmujących zamówienia na świadczenia usług zdrowotnych kary za brak obowiązkowej polisy OC wzrosły o 200 zł. Wyższe o 100 zł są kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia zabudowań gospodarskich od ognia i innych zdarzeń losowych. Nie zmieniły się zaś stawki kar za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC dla rolników oraz notariuszy. Tylko w jednym przypadku UFG obniżył wysokość kary - dla doradców podatkowych prawnych. W tym roku kara za brak OC została zmniejszona z 2,8 tys. zł do 2,5 tys. zł.

Odszkodowanie do zwrotu

Reklama
Reklama

Poza dochodzeniem kar, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zajmuje się także wypłatą roszczeń z obowiązkowych ubezpieczeń po upadłych towarzystwach. UFG wypłaca również świadczenia za szkody spowodowane przez nieubezpieczonych lub niezidentyfikowanych sprawców. W 2001 r. za szkody spowodowane przez takie osoby UFG wypłacił łącznie 35 mln zł odszkodowań (za ponad 5 tys. szkód). W I kwartale tego roku suma odszkodowań wyniosła 9 mln zł. Jest to znacznie więcej niż Fundusz "uzbiera" z opłat karnych. Dlatego niedobór wyrównują towarzystwa ubezpieczeniowe, płacąc składki członkowskie (1,6% od składek z obowiązkowych umów ubezpieczenia). W I kwartale 2002 r. towarzystwa wpłaciły do UFG ponad 17,7 mln zł składek.

Część wypłaconych przez UFG odszkodowań - tych, które są zadośćuczynieniem za szkody spowodowane przez osoby nieubezpieczone - Fundusz ma obowiązek odzyskać od tych sprawców. Odbywa się to w drodze tzw. regresu. Ponieważ bardzo rzadko sprawcy dobrowolnie rozliczają się z UFG, najczęściej w sprawie pośredniczy sąd (do tej pory w 12,5 tys. przypadków).

W I kwartale br. Funduszowi udało się odzyskać tą drogą ok. 1,6 mln zł. Niemniej zdarzają się przypadki, szczególnie dotyczące rolników, gdy uzyskanie regresu jest niemożliwe. W przypadkach UFG umarza takie postępowanie, w innych zmniejsza kwoty, które mają być zwrócone lub rozkłada ich płatność na raty.

Zwrot wypłaconych odszkodowań i świadczeń nie dotyczy natomiast roszczeń wynikających z zobowiązań upadłych zakładów ubezpieczeń. Wszystkie wypłacone z tego tytułu od 1996 r. świadczenia wyniosły łącznie 196,17 mln zł. Suma ta stanowi pokrycie 32,5 tys. szkód zgłoszonych do upadłych towarzystw. W ubiegłym roku z tego tytułu UFG wypłacił ponad 27 mln zł świadczeń (w tym kwota 13 mln zł za zobowiązania TU-R Polisy), a w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku - prawie 3,9 mln zł.

Dotychczas na polskim rynku sądy ogłosiły upadłość siedmiu towarzystw ubezpieczeniowych. Jako pierwsze działalność zakończyły w 1993 r. oba towarzystwa Westa (majątkowe i życiowe). Trzy lata później upadały: PTU Gryf i ZU Hestja, w następnym roku - TU Fenix, a w 2000 r. - TU-R Polisa i TUiR Gwarant.

Do tej pory Fundusz zakończył postępowanie tylko w przypadku dwóch upadłych towarzystw ubezpieczeniowych. W całości zostały wypłacone wszystkie roszczenia wynikające z polis wystawionych przez Westę-Life (w sumie ponad 18,45 mln zł). Przy czym jedynie w przypadku tego towarzystwa Funduszowi udało się wypłacić odszkodowania wynikające także z ubezpieczeń dobrowolnych. Wystarczyło na to bowiem środków z masy upadłościowej spółki.

Reklama
Reklama

Natomiast w przypadku innego towarzystwa, TUiR Gwarant, środków z masy upadłościowej zabrakło nawet na wypłatę roszczeń z polis obowiązkowych. W związku z tym UFG musiał zakończyć w marcu ub.r. postępowanie odszkodowawcze. To oznacza, że nie wszyscy pokrzywdzeni otrzymali swoje świadczenia. Wkrótce zostanie też zakończone postępowanie w przypadku Gryfa i Westy majątkowej.

Nowe prawo

ubezpieczeniowe chroni klientów

Elżbieta Turkowska-Tyrluk,

prezes Ubezpieczeniowego

Reklama
Reklama

Funduszu Gwarancyjnego

23 kwietnia 2002 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że obowiązujące przepisy dotyczące opłaty za niedopełnienie obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, nie naruszają zapisów Konstytucji RP. To drugi taki wyrok w historii UFG. Poprzedni, o podobnej treści, Trybunał Konstytucyjny wydał 18 kwietnia 2000 r. Wnioski Rzecznika Praw Obywatelskich - formułowane przy okazji wnoszenia dwukrotnie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego - oraz uzasadnienie do wyroku, kazały nam jednak wyciągnąć stosowne wnioski. Stąd pojawiły się propozycje zmian ustawowych w systemie opłat za niespełnienie obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia. Zostały one uwzględnione w projektowanym pakiecie ustaw ubezpieczeniowych, który wkrótce trafi pod obrady Sejmu, a od 2003 r. ma wejść w życie. Zasadnicza zmiana polega na określeniu w projekcie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych, wysokości opłat za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i rolników oraz obowiązkowego ubezpieczenia budynków będących w posiadaniu rolnika. Obecnie wysokość tej opłaty jest ustalana przez Radę UFG na podstawie średnich rocznych składek w danym ubezpieczeniu, stosowanych przez zakłady ubezpieczeń, których udział w rynku ubezpieczeń obowiązkowych przekracza 5%. Aktualnie udział ten osiąga PZU i TUiR Warta. A zatem wysokość opłat karnych stanowi trzykrotność średnich składek za ubezpieczenia obowiązkowe stosowane przez te towarzystwa. W przypadku OC posiadaczy samochodów osobowych opłata za brak ubezpieczenia w 2002 r. wynosi 3,5 tys. zł. Tymczasem projektowane ustawy zakładają stałą opłatę na poziomie równowartości 500 euro

Kolejną ważną zmianą jest uzależnienie wysokości opłaty za brak ubezpieczenia od okresu pozostawania bez ważnej polisy OC. W projektowanej ustawie zapisano więc, że posiadacz pojazdu, który pozostawał bez ochrony ubezpieczeniowej przez okres nie przekraczający 3 dni wnosi opłatę w wysokości 20% opłaty określonej w ustawie. Jeśli spóźni się z zawarciem umowy ubezpieczenia przez okres 14 dni to opłata wynosi 50% opłaty ustawowej. I wreszcie ten posiadacz pojazdu, który pozostaje bez ubezpieczenia ponad 14 dni wnosi opłatę w pełnej wysokości.

Proponowane rozwiązanie jest zdecydowanie prokonsumenckie, a przede wszystkim bardziej sprawiedliwe od aktualnie obowiązującego. Często zdarzają się bowiem sytuacje, gdy ktoś z niewiedzy, błędnej informacji czy zwykłego zapomnienia spóźnił się z wykupieniem polisy OC zaledwie kilka dni, a ponosi konsekwencje takie same jak ten kto celowo uchyla się od tego obowiązku.

Proponowane ustawy przewidują jeszcze jedno bardzo ważne rozwiązanie, które powinno przyczynić się do stabilizacji polskiego rynku ubezpieczeniowego. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, poza swoimi dotychczasowymi funkcjami, będzie mógł spełniać rolę tzw. pomocową. Zakłada się w ustawie, że Fundusz będzie posiadał środki, które pozwolą na finansową pomoc tym zakładom ubezpieczeń, które zdecydują się przejąć portfel obowiązkowych ubezpieczeń OC od zakładu zagrożonego bankructwem. Przyjęcie takiego rozwiązania z pewnością ograniczy przypadki upadłości zakładów ubezpieczeń, a tym samym umocni zaufanie klientów do firm ubezpieczeniowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama