Reklama

Czekamy na Radę Gabinetową

Publikacja: 12.06.2002 09:31

Inwestorzy czekają z niecierpliwością na posiedzenie Rady. Tym razem nie chodzi

jednak o Radę Polityki Pieniężnej, ale o Radę Gabinetową. Co prawda, nie może ona podjąć wiążących decyzji, ale ustalenia przyjęte na niej mogą wyraźnie wpłynąć na sytuację na rynkach finansowych.

W środę odbędzie się posiedzenie Rady Gabinetowej. Możliwe, że w trakcie spotkania zostanie wypracowane jakieś stanowisko. Jeszcze we wtorek rano mówiło się, że przed posiedzeniem prezydent A. Kwaśniewski ma rozmawiać z prezesem NBP Leszkiem Balcerowiczem. Po południu pojawiły się jednak wątpliwości, nie wiadomo więc, czy do spotkania dojdzie. Premier Miller powiedział, że rząd przedyskutuje z prezydentem kwestie związane ze zmianami w ustawie o NBP oraz reżimem kursowym. Jest jednak dość mało prawdopodobne, aby głowa państwa zdecydowała się na poparcie radykalnych projektów. To może bowiem oznaczać opóźnienie naszego wejścia do UE.

Wciąż wydaje się, że jedyną możliwością porozumienia jest zgoda NBP na dokonanie interwencji walutowych. Czy można jednak liczyć na taką zgodę? Jest to wątpliwe.

Wtorkowy rynek złotego był dość spokojny. W pierwszych transakcjach za dolara płacono 4,05 zł, za euro 3,83 zł, odpowiadało to 8,5% powyżej starego parytetu. Osłabienie wobec poniedziałkowego zamknięcia wynikało z tego, że inwestorzy znowu zaczęli wierzyć w możliwość interwencji na rynku. Szybko dotarliśmy jednak w okolice 4,035 zł i 3,81 zł, czyli 8,9%. Potem niewiele się już działo. Kończyliśmy na 4,035 i 3,806. Odchylenie wynosiło 8,95%.

Reklama
Reklama

Rano za euro płacono 0,943 USD. Szybko przeważył popyt i około 9,30 dotarliśmy do 0,9465. Ten poziom utrzymywał się aż do południa. Wczesnym popołudniem przeważyły oferty sprzedaży wspólnej waluty. W efekcie o 16.00 zanotowaliśmy 0,941. To wtorkowe minimum. Kończyliśmy nieco wyżej, na 0,943.

Wciąż nie widać oznak szybkiej poprawy. Taki wniosek można wysnuć po obejrzeniu opublikowanych wczoraj danych o produkcji przemysłowej w Niemczech. Trudno o optymizm, skoro produkcja w ujęciu miesięcznym wzrosła jedynie o 0,2%. To co prawda lepiej niż miesiąc wcześniej, kiedy zanotowaliśmy spadek o 0,3%, ale wyraźnie gorzej od średniej prognoz, mówiącej o wzroście o 0,7%. Wskaźnik roczny spadł o 2%.

Dzisiaj wieczorem opublikowana zostanie "Beżowa księga" Fedu. Czekamy na kolejne oceny największej gospodarki świata dokonane przez amerykański bank centralny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama