Rentowność pięcioletnich obligacji skarbu państwa wynosi około 4,3%, a dziesięcioletnich 5%. Zainteresowanie wyżej oprocentowanymi lokatami, jakimi są obligacje śmieciowe, powinno być więc większe.

Tak było w końcu zeszłego roku i w pierwszych miesiącach roku bieżącego, gdy po szoku wywołanym wrześniowym atakiem terrorystycznym na USA uczestnicy rynku zaczęli stopniowo nabierać przekonania do bardziej ryzykownych inwestycji. Jednak w ciągu ostatnich czterech tygodni inwestorzy zaczęli odnosić się z rezerwą do obligacji śmieciowych w związku z trudnościami finansowymi wielu czołowych emitentów. W tym okresie z funduszy wyspecjalizowanych w tego rodzaju walorach wycofywano co tydzień średnio 235 mln USD wobec 54 mln USD w poprzednich czterech tygodniach.

W tej sytuacji niektórzy potencjalni emitenci zrezygnowali z zapowiadanej sprzedaży obligacji śmieciowych, a inni zostali zmuszeni do zaoferowania korzystniejszych warunków. W rezultacie średnia rentowność tych papierów wzrosła szybciej niż obligacji skarbowych.

Wiele wskazuje jednak, że nie wystarczyło to, by przyciągnąć inwestorów, zaniepokojonych dużym zadłużeniem i małymi szansami na dobre wyniki finansowe firm sprzedających obligacje śmieciowe. Ich sytuację pogarsza dodatkowo znaczna podaż obligacji, które oferują spółki mające rating inwestycyjny, a więc budzące znacznie większe zaufanie inwestorów.