- Cena 100 USD okazała się kluczowa dla sukcesu wielu produktów, takich jak walkman czy odtwarzacz DVD - powiedział Benhamou. Palm liczy na to, że niską marżę zrekompensują mu duże obroty. Zdaniem przedstawicieli firmy, dzięki obniżeniu ceny, grono użytkowników komputerów naręcznych powiększy się czterokrotnie. Do tej pory Palm sprzedał 17 mln handheldów. Wprowadzenie na rynek modelu w cenie 100 USD może oznaczać początek wojny cenowej w segmencie low-end. Obecnie najprostsze nawet handheldy - takie jak Palm m105 czy Handspring Visor Neo - kosztują w USA około 150 USD.

Podczas konferencji prasowej Benhamou dał również do zrozumienia, że w odróżnieniu od firmy Handspring, Palm na razie zostanie przy wprowadzaniu danych za pomocą rysika. Tradycyjne klawiatury typu QWERTY wciąż będą w jego urządzeniach opcją. Palm nie wykluczył, że w przyszłości jego modele będą standardowo wyposażane w klasyczne klawisze.