"Spodziewany przez rynek spadek inflacji do poziomu 2 proc. ugruntuje przekonanie inwestorów o rychłej decyzji RPP o redukcji stop procentowych, a spadek poniżej 2 proc. da blisko 100-proc. przekonanie o takiej decyzji" - powiedział Łukasz Tarnawa, analityk PKO BP. W wyniku bardzo dużego spadku cen żywności i zapowiadających się dobrych zbiorów ekonomiści obniżają prognozy inflacji zarówno na maj, jak i na koniec roku. Spadku cen żywności nie zakłócą interwencje w rolnictwie ani akcyza na energię. Średnia prognoz inflacji na maj według ankiety PAP wyniosła 0,18 w porównaniu do kwietnia i 1,9 w stosunku do maja ubiegłego roku, przy czym sześciu spośród szesnastu ankietowanych analityków spodziewa się spadku inflacji miesiąc do miesiąca o 0,1 proc., a kolejnych sześciu prognozuje wskaźnik 0. Zdaniem analityków spadająca inflacja wzmaga argumenty za kolejną obniżką stóp. RPP obniżyła stopy procentowe w kwietniu i w maju po 50 pkt. bazowych. Po kwietniowej obniżce majowa była zaskoczeniem dla rynku, który spodziewał się, że RPP poczeka z kolejnym cięciem do lata. Zdaniem Marka Zubera, ekonomisty BPH PBK, uczestnicy rynku będą także oczekiwać na wtorkowe posiedzenie rządu, które ma przynieść założenia do budżetu na 2003 rok. Minister finansów Marek Belka powiedział w piątek dziennikarzom, że utrzymanie limitu wydatków w budżecie na 2003 rok w wysokości 192,5 mld zł będzie skrajnie trudne. Belka powiedział, że wysokość deficytu budżetu na 2003 rok będzie zależał od tempa wzrostu PKB i inflacji. Minister pracy Jerzy Hausner powiedział w czwartek, że MF zaplanuje deficyt budżetu w wysokości 45 mld zł wobec 40 mld zł w tym roku.
(PAP)