Kapitalizacja CGNU, największego ubezpieczyciela na Wyspach Brytyjskich, tego dnia obniżyła się o 3,8%. Tyle samo stracił Prudential, Royal&Sun Alliance Insurance Group zaś 2,2%. Notowania spółek z tej branży osiągnęły najniższy poziom od czterech lat.
FSA zaprzeczyła jakoby umieściła te spółki na liście firm o zwiększonym ryzyku, natomiast przyznała, że dokonała oceny kondycji sektora i 200 korporacji ubezpieczeniowych sklasyfikowała według potencjalnego wpływu ich sytuacji finansowej na całą branżę.
John Tiner, szef Financial Authority Services, uznał, że Fitch w swoim raporcie "całkowicie błędnie przedstawiła ocenę ryzyka dokonaną przez FSA". Według FSA, firmy ubezpieczeniowe są oceniane na podstawie potencjalnego wpływu ich kondycji na cały sektor. Z definicji większe znaczenie ma sytuacja dużych spółek, dlatego ich oceny znalazły się w wyższej kategorii (higher impact - większy wpływ).
Fitch Ratings w koncu zgodziła się, że "ryzyko" i "potencjalny wpływ" to nie to samo, w związku z czym 200 firm, które znalazły się w kategorii "duży wpływ", niekoniecznie stwarza duże ryzyko dla klientów i inwestorów.