Zarząd spółki poinformował, że przekazał organizacjom związkowym zawiadomienia o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Ten krok uzasadniono sytuacją ekonomiczną, w tym narastaniem strat, oraz koniecznością dokonania głębokiej restrukturyzacji. Załoga firmy liczy około 1,8 tys. osób. Redukcja miałaby objąć 385 z nich, w tym 240 zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji. Zwolnienia mają zostać zakończone do 31 października br. To kolejne działania oszczędnościowe podjęte przez firmę. Pod koniec kwietnia sąd zgodził się na otwarcie przez nią postępowania układowego z wierzycielami.
Jesienią ubiegłego roku spółka informowała o zamiarze zwolnienia 570 osób, czyli 25% ówczesnej załogi. Redukcje miały zostać zakończone do 31 stycznia br. Firmie nie pomogły podjęte wcześniej inne działania oszczędnościowe, w tym solidarne obniżenie wynagrodzeń wszystkich pracowników.
Fameg pod koniec 1998 r. został dopuszczony do obrotu publicznego, ale zrezygnował z publicznej oferty i nie wprowadził akcji na giełdę. Wciąż jednak pozostaje w obrocie publicznym. Spółka jest kontrolowana przez narodowe fundusze inwestycyjne. Największym akcjonariuszem jest NFI Progress (33%), znaczący pakiet walorów ma także NFI Jupiter (około 20%). W gronie największych akcjonariuszy jest również Skarb Państwa (około 15%). Na koniec 2001 roku skonsolidowana strata netto Famegu wyniosła 33,1 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 135,7 mln zł. Wyniki były zdecydowanie gorsze niż w 2000 r. Słabe rezultaty grupa zanotowała także w I kwartale. Przychody spadły do 29 mln zł, a strata netto sięgnęła prawie 5 mln zł. Zdaniem zastrzegającego anonimowość analityka związanego z rynkiem NFI, kłopoty Famegu to efekt nie tylko mocnego złotego i spadku popytu na wyroby spółki, ale również kilkuletnich zaniedbań i błędów w zarządzaniu oraz nadzorze właścicielskim.