Poniedziałek był czwartym kolejnym dniem wzrostu cen ropy naftowej. W USA kontrakty na lipcowe dostawy zdrożały o 36 centów, a więc 1,4%, do 26,30 USD za baryłkę. Na londyńskiej International Petroleum Exchange ceny ropy z dostawą w sierpniu wzrosły o 1,2%, do 25,30 USD.
Analitycy obserwujący ten rynek wymieniali wczoraj trzy powody wzrostu cen ropy. Pierwszy to wiadomość z gazety "Washington Post", że prezydent George W. Bush kazał CIA obalić prezydenta Iraku Saddama Husseina. Zdaniem gazety, dwaj amerykańscy senatorzy - demokrata Biden i republikanin McCain - poparli rozkaz prezydenta, by CIA przygotowała program usunięcia Husseina, włącznie z zabiciem go, gdyby agenci zostali zaatakowani. A jeśli to się nie uda, zadanie powinna wykonać amerykańska armia. Takie doniesienia zwiększyły obawy o zakłócenia w dostawach ropy.
Drugi powód to wypowiedź irackiego ministra ds. ropy, który zagroził, że może zostać wstrzymany sponsorowany przez ONZ program "Ropa za żywność", w ramach którego jego kraj eksportuje ten surowiec. Dojdzie do tego, jeśli ONZ nadal będzie próbowała narzucać niekorzystne ceny za iracką ropę. Według źródeł branżowych, iracki eksport w czerwcu nie przekracza 700 tys. baryłek dziennie, podczas gdy mógłby wynosić 2,2 mln baryłek.
Trzeci powód jest mniej dramatyczny i powtarza się co roku. Otóż analitycy przewidują kontynuację tendencji z pierwszego tygodnia czerwca, polegającej na zmniejszaniu się zapasów ropy w USA. A dzieje się tak dlatego, że w czerwcu Amerykanie na dobre zaczynają sezon urlopowy, a na letnie wakacje zazwyczaj jadą samochodami, co znacznie zwiększa zużycie paliwa.
Cena złota utrzymywała się wczoraj w średnich przedziałach obecnego trendu, aczkolwiek nieco spadła w wyniku umocnienia się kursu dolara wobec euro i zwyżki kursów na najważniejszych światowych giełdach po zeszłotygodniowej wyprzedaży. Silniejszy dolar sprawia, że złoto staje się droższe dla inwestorów spoza Stanów Zjednoczonych, natomiast w wyniku wzrostu cen akcji, na rynku zostało mniej środków, które w przeciwnym razie byłyby lokowane lub pozostawione właśnie w złocie. Prognozy dotyczące kształtowania się cen złota w najbliższym czasie są podzielone, ale analitycy są zgodni, że w krótkim terminie będą one uzależnione z jednej strony od kursu dolara wobec euro, a z drugiej od koniunktury na giełdach. W poniedziałek za uncję płacono w Londynie 318,30 USD.