Realny poziom złotego obniżył się do 8,1 proc, powyżej starego parytetu z 8,65 proc. na środowym zamknięciem. "Nominalne osłabienie polskiej waluty, szczególnie wobec euro, wynika ze wzrostu wartości euro wobec dolara. Za euro rano płacono 95,9 centów, a pod koniec kwotowań 96,3 centów" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. Od początku czerwca tego roku wartość złotego w stosunku do euro spada. Złoty osiągnął poziomy zbliżone do wrześniowych, czyli ponad 3,85 za euro. Za wspólną walutę płacono wtedy nawet 3,957 zł. Analitycy uważają, że osłabienie złotego jest m.in. konsekwencją środowego wystąpienia premiera Leszka Millera. "Na pierwszym planie znalazła się środowa wypowiedź premiera, który opowiedział się za poszerzeniem składu Rady Polityki Pieniężnej" - powiedział PAP Witold Woźniak, szef dealerów Deutsche Banku. Premier Leszek Miller powiedział w środę, że SLD poprze projekt nowelizacji ustawy o NBP zakładający między innymi powiększenie liczby członków RPP. Natomiast w czwartek dodał, że rząd nie opowie się oficjalnie za zmianą w ustawach zmierzających do ograniczenia niezależności Narodowego Banku Polskiego. Sejmowa Komicja Finansów Publicznym pracuje obecnie nad trzema projektami noweli tej ustawy. Woźniak powiedział także, że jest bardzo prawdopodobne przyjęcie przy aprobacie SLD zmian w ustawie o NBP. Aleksander Kwaśniewski powiedział jednak po spotkaniu we wtorek z przedstawicielami RPP, że jest przeciwny próbom ograniczenia niezależności RPP i NBP. W opinii analityków polska waluta nie reagowała w czwartek na robocze założenia do przyszłorocznego budżetu. Ministerstwo Finansów przyjęło w wersji roboczej, że deficyt ekonomiczny w 2003 roku wzrośnie do 4,9 proc. PKB z 4,8 proc. PKB w 2002 roku. Ponadto resort finansów planuje wzrost deficyt budżetu centralnego do 46,3 mld zł, czyli 5,9 proc. PKB, z 40 mld zł, czyli 5,2 proc. PKB w 2002 roku. Jednak źródło rządowe poinformowało PAP w czwartek, że deficyt ekonomiczny oraz deficyt budżetu państwa będą niższe niż wstępnie założone. Rząd w piątek zajmie się projektem budżetu na 2003 rok. Zdaniem Woźniaka w przyszłym tygodniu kurs złotego będzie się poruszać między 4,01-4,05 za dolara. "Złoty obecnie jest w defensywie, ale broni się. Sytuacja taka może potrwać przez najbliższy czas. Osłabienie jest wynikiem przejawiającej się agresji w kwestii polityki pieniężnej" - powiedział Woźniak. "Prognozuję, że kurs złotego w przyszłym tygodniu będzie poruszał się w przedziale 4,01-4,05 za dolara i 3,85-3,89 za euro" - dodał Woźniak.(PAP)