Reklama

Deficyt mniejszy niż 40 mld zł

- Deficyt budżetowy w 2003 r. nie przekroczy 40 mld zł - poinformował MarekBelka, wicepremier i minister finansów. Dzień wcześniej na rynku pojawiły się informacje, że ma on wynieść ponad 46 mld zł.

Publikacja: 22.06.2002 09:20

Rząd podtrzymał wcześniejsze założenie wzrostu gospodarczego w 2003 r. na poziomie 3,1%, wobec 1% prognozowanego na ten rok. Wydatki mają wzrosnąć o stopę inflacji plus 1 pkt. proc. i wynieść 192,5 mld zł. Przy założeniu deficytu nie przekraczającego 40 mld zł daje to dochody na poziomie minimum 152,5 mld zł, wobec 145,1 mld zł w tym roku.

- Liczymy na większe dochody z VAT i akcyzy. Zaczęliśmy prace wychodząc z niezmiernie konserwatywnych założeń i przez to osiągnęliśmy nadmierny, nierealistycznie wielki i nawet groźny deficyt budżetowy - powiedział M. Belka. W czwartek, powołując się na źródła rządowe, PAP i Radio Zet podały, że deficyt ma wynieść 46,3 mld zł.

M. Belka poinformował również, że rząd zakłada poprawę na rynku pracy w 2003 r. Stopa bezrobocia na koniec przyszłego roku ma spaść poniżej 18%. Michał Tober, rzecznik rządu, powiedział, że założenia do budżetu zostaną ostatecznie przyjęte przez Radę Ministrów na posiedzeniu 2 lipca.

Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej, pozytywnie ocenił projekt budżetu. - Uważam, że zakładany przez rząd wzrost PKB o 3,1% jest realny - stwierdził w wywiadzie dla Reutersa. - Im większy deficyt, tym ostrzejsza musi być polityka pieniężna, jeśli chcemy zachować stabilność makroekonomiczną - dodał. Jego zdaniem, w tym roku wzrost gospodarczy wyniesie 1,5%.

Przeciwnego zdania jest Wiesława Ziółkowska, również z RPP . - Deficyt na poziomie 40 mld zł jest zbyt wysoki - powiedziała agencji ISB. Stwierdziła, że jest mało prawdopodobne, aby parlament zgodził się na ograniczenie wzrostu wydatków zgodnie z tzw. regułą Belki. Dodała również, że założenia makroekonomiczne do budżetu są zbyt optymistyczne. - 3,1% wzrostu PKB to za dużo. W tym roku osiągniemy co najwyżej 1%.

Reklama
Reklama

- Deficyt na poziomie 40 mld zł jest spójny z założeniami dotyczącymi wzrostu PKB i inflacji. Czego nie można było powiedzieć o wcześniej podawanych kwotach 45 i 46,3 mld zł - powiedział Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP. Dodał, że rządowe prognozy wzrostu PKB o 3,1% i średniorocznej inflacji na poziomie 3% wydają się realne. Podobnego zdania jest Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Założenia te mniej więcej odpowiadają naszym szacunkom na przyszły rok - stwierdziła K. Zajdel-Kurowska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama