Reklama

Ropa lekko w dół, a złoto znowu w górę

Publikacja: 22.06.2002 09:56

Ceny ropy naftowej - w piątek zmieniły się nieznacznie. Nieco spadły jednak dopiero

po południu. Rano trochę wzrosły, a jedyną tego przyczyną było wciąż zwiększające się napięcie na Bliskim Wschodzie, skąd pochodzi jedna trzecia światowych dostaw tego surowca. Oznaki spowolnienia gospodarczego w Unii Europejskiej oddziałują bowiem niekorzystnie na ceny ropy.

Armia izraelska znowu wkroczyła na palestyńskie terytoria po ataku na jedno z żydowskich osiedli na terenach i po wcześniejszym samobójczym zamachu w Jerozolimie. W minionych trzech dniach w zamachach zostało zabitych 31 Izraelczyków.

Każdy wzrost napięcia w tym regionie i rozszerzanie akcji militarnych zwiększa ryzyko wprowadzenia embarga na dostawy ropy naftowej. A to powoduje, że na rynku rosną obawy o bezpieczeństwo i płynność dostaw. W takiej atmosferze ceny ropy rosną.

Z drugiej strony jednak w piątek poinformowano o spadku wydatków konsumpcyjnych we Francji, i to największym od 1999 r., a także o zmniejszeniu zaufania włoskich przedsiębiorców po raz pierwszy od pięciu miesięcy. Oznacza to, że europejska gospodarka może w II kwartale nie odnotować wzrostu. W pierwszych trzech miesiącach tego roku jej PKB zwiększył się jedynie o 0,2%, a od tego czasu rośnie bezrobocie, mnożą się strajki, ożywienie gospodarcze w USA jest chyba wolniejsze, niż zakładano. To może jeszcze bardziej zmniejszyć popyt konsumentów i zmusić spółki do ograniczania produkcji.

Reklama
Reklama

W wyniku tych sprzecznych sygnałów dotyczących z jednej strony możliwości ograniczenia podaży ropy, a z drugiej prawdopodobnego spadku popytu na ten surowiec, cena ropy typy Brent w dostawach na sierpień ukształtowała się wczoraj w Londynie na poziomie 24,75 USD za baryłkę, a więc była o 1,3% niższa od czwartkowego zamknięcia.

Natomiast złoto zakończyło tydzień kolejnym wzrostem. Większe zainteresowanie kruszcem wynika ze słabnącego dolara i spadających kursów akcji. W tej sytuacji inwestorzy wolą lokować środki w tak zwane bezpieczniejsze aktywa. Przez większość piątkowej sesji cena złota kształtowała się na poziomie 323 USD za uncję, a na koniec wyniosła nawet 323,40, co oznacza wzrost o 0,3% w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Najbliższym technicznym oporem tej ceny jest 325 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama