W ubiegłym tygodniu Credit Suisse, drugi co do wielkości bank w Szwajcarii, wspomógł kontrolowaną przez niego firmę ubezpieczeniowo - Winterthur kwotą 1,1 mld USD. Z kolei największe brytyjskie towarzystwo asekuracyjne - CGNU zrezygnowało z wypłaty dywidendy i sprzedaje część aktywów, po to by zaoszczędzić ok. 500 mln USD potrzebnych na realizację bieżących zobowiązań z tytułu wypłaty odszkodowań. Również bank hipoteczny z Wielkiej Brytanii - Abbey National zapowiada, że musi wspomóc finansowo kontrolowanego przez niego ubezpieczyciela - Scottish Mutual Assurance. Podobne kroki zapowiada szwajcarski - Zurich Financial.
- Branża ubezpieczeniowa stoi na krawędzi poważnego kryzysu. Zmniejsza się kapitał firm, a to się nie poprawi, dopóki nie będzie znacznie lepszej koniunktury na giełdach - ocenia cytowany przez Bloomberga Andrew Crean, analityk Salomon Smith Barney. Jego zdaniem, trudno będzie powrócić do sytuacji z lat 90. ubiegłego wieku, kiedy to ubezpieczyciele inwestowali na przeżywających hossę rynkach akcji, znacznie poprawiając swoje wyniki finansowe.