Indeks instytutu analitycznego Ifo, wyznaczający zaufanie zachodnioniemieckich przedsiębiorców, spadł w czerwcu do 91,3 pkt., z 91,6 w maju. Największy pesymizm wykazali szefowie firm handlowych i budowlanych.
- Wszyscy mówią o ożywieniu w kraju, ale ja nie wiem, skąd się to bierze - powiedział agencji Bloomberga Hans-Juergen Thaus, wiceprezes spółki Krones produkującej maszyny do pakowania butelek z piwem i napojami chłodzącymi. - Koniunktura wyraźnie słabnie, zwłaszcza w Niemczech - dodał.
Strajki, rosnące bezrobocie i obawy o eksport mogą zahamować europejskie ożywienie. Deutsche Bank poinformował właśnie o ewentualnych dalszych redukcjach zatrudnienia, gdyż spadek kursów akcji zmniejsza jego przychody. Spółka reklamowa WPP Group, wśród klientów której jest między innymi Siemens, twierdzi, że widzi "niewiele, jeśli w ogóle" oznak wzrostu wydatków na reklamy.
- Gospodarka jest zupełnie słaba - twierdzi Mathias Andresen, szef firmy Hirsch, produkującej odzież damską. Spółka w ubiegłym tygodniu obniżyła prognozę tegorocznego zysku. -Konsumenci bronią się przed wydawaniem pieniędzy - dodał.
Instytut Ifo, który połowę funduszy dostaje od rządu, co miesiąc pyta przedsiębiorców o wielkość produkcji, zapasów, zamówień oraz o ceny i zatrudnienie. Indeks zaufania najwyższy był w listopadzie 1990 r. (107,3), a najniższy w 1982 r. (75,7). Analitycy spodziewali się wzrostu tego wskaźnika w czerwcu do 92 pkt. Indeks przyszłej koniunktury też spadł i wyniósł w czerwcu 104,9, wobec 106,2 w maju.