Paweł Wojtaszek,
trader derywatów
w Erste Securities
Spadki w USA i przede wszystkim informacja o kolejnej aferze księgowej w jednej ze spółek, która pojawiła się już po zamknięciu wtorkowych notowań, mocno wystraszyły inwestorów na całym świecie. Dlatego fala paniki dotarła także do nas. W pierwszych minutach handlu do zdecydowanej wyprzedaży przystąpili zagraniczni inwestorzy. Stabilizację sytuacji i relatywnie mniejsze spadki niż na kluczowych zagranicznych parkietach zawdzięczamy natomiast krajowym instytucjom, w tym głównie funduszom emerytalnym. Jesteśmy już blisko zamknięcia kwartału i ta grupa musi zadbać o stopy zwrotu. Myślę, że niektórzy próbowali także dyskontować wczorajszą obniżkę stóp procentowych przez RPP. Mówiono o 50 pkt. bazowych, ale chyba spodziewano się mimo wszystko większego cięcia. Poza tym stara reguła stanowi, że jeżeli na początku sesji mamy tak mocne spadki, to w jej trakcie powinno dojść do odreagowania. Dalszy bieg wypadków zależy teraz głównie od tego co się stanie w USA. Spodziewam się jednak, że w niedalekiej perspektywie WIG20 zniżkuje do 1180-1200 pkt. i dopiero tam może ugruntować się twardsze dno.
Robert Nejman,