Na ostatnim walnym PKO BP zmienił się statut spółki. Liczebność zarządu została rozszerzona z 6 do 8 osób. Na razie obsadzono 6 miejsc. Z nowego podziału organizacyjnego wynika, że prezesowi bezpośrednio podlegać będą działy promocji, biuro prezydialne, prasowe, kontroli wewnętrznej i kadr. Pracownicy PKO BP, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą że w firmie trwa prawdziwy desant. - Przychodzą nowi ludzie, większość dotychczasowych dyrektorów jest przygotowana na przekazanie swoich kompetencji znajomym prezesa. Sami, mimo tego, że są często doświadczonymi fachowcami, godzą się na degradację, obawiając się problemów ze znalezieniem zatrudnienia. W bankowości bardzo trudno jest teraz otrzymać nową posadę - twierdzą pracownicy PKO BP.
Nowy prezes nie chce płacić za nadgodziny. - Nie wolno nam zostawać w biurze dłużej niż 8 godzin. Nawet, gdy ktoś nie wyrobi się ze swoimi obowiązkami to musi wziąć część materiałów do domu - skarżą się pracownicy banku.
Analitycy oficjalnie i nieoficjalnie
Analitycy nie chcą się oficjalnie wypowiadać na temat A. Podsiadło, który wcześniej kierował Powszechnym Bankiem Kredytowym. Nieoficjalnie mówią niewiele dobrego. Twierdzą, że za jego czasów PBK był jednym z najbardziej pasywnych banków na rynku. Zaznaczają jednak, że mógł być to wynik najpierw nieustabilizowanej struktury akcjonariatu spółki, a potem ograniczeń narzuconych prezesowi przez głównego akcjonariusza, Bank Austria. W czasie gdy A. Podsiadło był szefem PBK, bank przejął kilka mniejszych instytucji - Bank Morski, Pierwszy Komercyjny Bank z Lublina, BA/CA Polska oraz sieć placówek Bydgoskiego Banku Budownictwa. Fuzje nie przyniosły dodatkowych korzyści finansowych akcjonariuszom spółki.
Wiesław Kaczmarek zapowiada prywatyzację
Minister Skarbu Państwa Wiesław Kaczmarek zapowiedział ostatnio, że PKO BP ma zostać sprywatyzowany na przełomie 2003 i 2004 roku. Na giełdę miałby trafić mniejszościowy pakiet akcji, zaś w gestii MSP pozostawałaby większość głosów. Zdaniem specjalistów od bankowości taka deklaracja oznacza, że w ciągu najbliższych lat nic w banku się nie zmieni. Bank jeszcze nie wybrał scentralizowanego systemu informatycznego. Pod tym względem wyprzedzają go niemal wszyscy konkurenci. Choć dotychczasowy zarząd PKO BP już dwa lata temu rekomendował nabycie systemu Systematics amerykańskiej firmy Alltel, to decyzja nie została dotąd zatwierdzona przez radę banku. Koszty zakupu systemu mają wynieść 76 mln USD. PKO BP dysponuje największą w Polsce siecią 1244 placówek oraz ok. 5000 agencjami. Na koniec kwietnia bank prowadził 4 397 tys. rachunków osobistych (ok. 35-proc. udział w rynku), posiadał sieć 1573 bankomatów pracujących on-line. Zatrudnienie w PKO BP na koniec kwietnia wynosiło 38 tys. osób. Zysk netto PKO BP w 2001 r. wzrósł o 74%, do 1,1 mld zł. Bank prognozuje, że w br. osiągnie wynik netto bliski 1,2 mld zł.