Indeks sporządzany przez rządowy instytut na podstawie ankiety w 2 tys. firm wzrósł do 102 pkt. ze 101 w maju. Produkcja przemysłowa stanowi ok. 18% tej trzeciej co do wielkości europejskiej gospodarki.
W wyniku wyborów z 16 czerwca zwolennicy prezydenta Chiraca zapewnili sobie większość we francuskim parlamencie. A to daje temu ugrupowaniu szansę realizacji przedwyborczego programu, który zakładał m.in. zmniejszenie o 30 mld euro podatków dochodowych i od przedsiębiorstw i złagodzenie restrykcji przy zatrudnianiu w godzinach nadliczbowych. Zdaniem analityków, ten optymizm może zniknąć już w przyszłym miesiącu. - Zaufanie francuskich przedsiębiorców wzrosło dzięki wynikom wyborów, które akurat w czerwcu przysłoniły wszystkie złe wiadomości - powiedział agencji Bloomberga David Naude, ekonomista z paryskiego oddziału Deutsche Banku.
Umocnienie się euro wobec dolara o 13% w tym kwartale może zmniejszyć popyt na europejski eksport, a stanowi on ok. 38% gospodarki tego regionu i walnie przyczynił się do jej wzrostu w I kwartale tego roku.
Zaufanie niemieckich przedsiębiorców niespodziewanie spadło w czerwcu - poinformował we wtorek instytut ekonomiczny Ifo. Mniejszy optymizm wykazali też szefowie włoskich spółek. A Niemcy i Włochy kupują ok. 23% francuskiego eksportu.
Złe informacje nadchodzą z francuskich firm. Największa europejska spółka usług komputerowych Cap Gemini zamierza zwolnić 5,5 tys. osób, a więc 10% załogi, bo spada jej sprzedaż i nie jest w stanie przewidzieć, kiedy rynek poprawi się. Dalsze zwolnienia zapowiedział też Alcatel, największy w Europie producent sprzętu telefonicznego, bo, wbrew wcześniejszym prognozom, nie zwiększyły się jego przychody w II kwartale.