Reklama

Złoto najtańsze od 10 dni

Publikacja: 28.06.2002 10:00

Ropa naftowa zdrożała wczoraj o ponad 1% na londyńskiej giełdzie. Przyczyniła się do tego ponowna poprawa nastrojów na rynkach akcji, wskazująca, że światowe ożywienie gospodarcze jednak trwa, a to zwiększa popyt na energię.

Wszystkie giełdy od azjatyckich przez europejskie po amerykańskie odrabiały środowe straty, spowodowane księgowym przekrętem w amerykańskiej spółce telefonicznej WorldCom. OPEC, który wydobywa jedną trzecią światowej ropy, potwierdził w środę wieczorem, że co najmniej przez kwartał utrzyma wydobycie na poziomie najniższym od 11 lat.

W tej sytuacji inwestorzy zdają sobie sprawę, że jeśli gospodarka ożywi się, a OPEC nie zwiększy produkcji, to obecne ceny ropy wydają się niskie, a to podnosi bieżący popyt. Zwłaszcza że, zdaniem wielu analityków, nie ma żadnej gwarancji, że OPEC zwiększy wydobycie we wrześniu. Odchodzący sekretarz generalny Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej Ali Rodriguez powiedział jedynie, że wzrost o milion baryłek dziennie "jest możliwy" w czwartym kwartale, jeśli zwiększy się światowy popyt.

Utrzymujące się napięcie na Bliskim Wschodzie, który dostarcza jedną czwartą światowej ropy, też sprzyja wzrostowi cen tego surowca. Izraelskie oddziały zmotoryzowane wkroczyły wczoraj o świcie do miasta Hebron na Zachodnim Brzegu. Zginęło dwóch Palestyńczyków, a 15 uzbrojonych mężczyzn wojsko okrążyło w biurach władz autonomii palestyńskiej. Zdaniem analityków, napięcie na Bliskim Wschodzie zwiększa cenę ropy naftowej o co najmniej 1 dolara na baryłce.

W rezultacie wczoraj po południu na londyńskiej giełdzie paliwowej za baryłkę ropy gatunku Brent w trzymiesięcznych dostawach płacono 25,51 USD, a więc o 1,06% więcej niż na środowym zamknięciu.

Reklama
Reklama

Złoto wczoraj znowu taniało i jego cena spadła do poziomu najniższego od 10 dni. Zwrot na rynkach akcji i umocnienie się dolara sprawiły, że inwestorzy wycofywali z bezpiecznych aktywów środki ulokowane tam po ujawnieniu finansowego skandalu w WorldCom.

Analitycy zwracają uwagę, że złoto jest wyjątkowo podatne na oczekiwania zysków ze strony inwestorów. Jeśli nie dojdzie do dalszego szybkiego spadku kursu dolara, to w najbliższych dniach może być testowane wsparcie ceny złota na poziomie 316 USD za uncję. A jeden z traderów uważa nawet, że przy poprawie koniunktury na giełdach akcji i umocnieniu dolara, cena złota może wkrótce spaść nawet do 312 USD, a więc poziomu najniższego od miesiąca. Jeśli zostanie przełamane wsparcie na poziomie 315 USD, to złoto zaczną sprzedawać niektóre średnio- i długoterminowe fundusze.

Wczoraj jednak cena zatrzymała się na 318,55 USD za uncję, a więc o 0,94% niżej od środowego zamknięcia, ale wciąż była ona o 15% wyższa niż o tej samej porze ub.r.

Miedź natomiast wczoraj zdrożała o 0,6% i kosztowała na giełdzie w Londynie 1668 USD za tonę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama