Rynek spadł poniżej zarówno poziomów z września 2001 roku, czyli tuż po atakach na Nowy Jork i Waszyngton jak i tych zanotowanych w czasie spodziewanego bankructwa funduszu Long-Term Capital Management z październiku 1998 roku.
"Badamy nowe terytorium. Szukamy czegoś, co by mogło odwrócić trend, ale nic takiego nie ma" - powiedział Robert Arancio z Lehman Brothers.
Indeks Dow Jones spadł o 1,12 procent do 9.007,75 punktu. Nasdaq drugą sesję z rzędu zniżkował do najniższego od pięciu lat poziomu, tracąc 3,28 procent do poziomu 1.357,82 punktu.
Natomiast indeks Standard & Poor's spadł o 2,12 procent do 948,09 punktu, swojego najniższego poziomu od stycznia 1998 roku.
Strach zajrzał inwestorom w oczy, kiedy świat obiegł artykuł francuskiego dziennika Le Monde, który poddawał w wątpliwość sposób księgowania w koncernie Vivendi. Francuska firma zaprzeczyła tym doniesieniom i oświadczyła, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.