W rankingu banków inwestycyjnych doradzających przy tego rodzaju operacjach w Azji (poza Japonią) pierwsze miejsce zajmuje Morgan Stanley. Bank ten zagarnął prawie jedną czwartą rynku dzięki temu, że pomagał przeprowadzić pierwszą emisję obligacji rządu Malezji i rekordową ofertę tamtejszej spółki naftowej Petrolian Nasional, wartą 2,7 mld USD. Morgan Stanley uważa, że w drugiej połowie roku może tam być mniej emisji obligacji przeznaczonych na światowy rynek, gdyż niewykluczona niewypłacalność Brazylii może spowodować spadek na wszystkich emerging markets.
- Rynek będzie otwarty, ale inwestorzy staną się bardziej wybredni. Emitenci muszą więc być na to przygotowani i wykazywać większą zręczność - powiedział agencji Bloomberga Max Blandon, kierujący oddziałem azjatyckiego długu w tej drugiej na świecie pod względem wielkości kapitału firmie maklerskiej.
Najważniejszym źródłem przychodów banków inwestycyjnych w tym regionie była Azja Południowowschodnia, przy czym połowę sprzedanych tam obligacji wartych 4 mld USD stanowiły papiery dłużne rządu Filipin. Morgan Stanley, który w ub.r. sprzedał azjatyckie obligacje za mniej niż 500 mln USD, w tym gwarantował już emisje warte 2,35 mld USD. W tym znalazła się rekordowa azjatycka oferta państwowej spółki naftowej z Malezji znanej jako Petronas oraz warta 350 mln USD emisja papierów filipińskiej firmy telekomunikacyjnej.
Na drugie miejsce z piątego awansował w tym rankingu HSBC po sprzedaniu wartych 600 mln USD obligacji rządu Malezji, który przestrzega prawa islamskiego. Jest to pierwsza denominowana w dolarach emisja papierów dłużnych przeprowadzona przez rząd, który respektuje islamski zakaz wypłacania i przyjmowania odsetek.